13-06-2012, 09:59
Noc ciezka jak pieklo, do pracy nie poszedlem dzieki akademikowym kibolom wyrazajacym swa radosc do 3.00. W rezultacie cala noc to byl jeden wielki LD.
Wczoraj pisalem o snie o Wildzie i oczywiscie w ten wlasnie sposob sie uswiadomilem. Podczas Wilda mialem juz hipnagogi i wpadlem na to, ze byc moze robie Wilda w jakims falszywym swiecie, we snie. Przerwalem i zrobilem TR - istotnie. Otworzylem oczy i zamiast hipnagogow przed oczami stanal mi moj dziecinny pokoj w HD. Wylecialem na zewnatrz a tam z hukiem ze wszystkich stron wylatywaly w nocne, zimowe niebo kolorowe fajerwerki, w pewnym momencie cale niebo pokryte zostalo niebieskimi iskrami i popiolem. Z chmur wkrotce takze zaczely opadac rakiety. Przy rozbiciu o Ziemie rozblyskaly one na pare sekund neonowymi odbiciami, jakby skorupami roznych urzadzen. Pojawila sie krecaca sie karuzela z takiego laserowego swiatla, stara kamienica, ktorej kazdy ksztalt podkreslany byl neonem, podobnie pojawil sie obrys slupa telefonicznego, anteny satelitarnej, studni i jeszcze paru elementow.
Potem stracilem swiadomosc zupelnie, mimo ze sen prezentowal groteskow widoki. Obserwujac majestatyczne wynurzone lodzie podwodne na mazurskich jeziorach , a takze pozwijane niekonczace sie sznury wagonow wypelnionych czyms na ksztalt futurystycznej broni, nawet mialem przemyslenia ze swiat rzeczywisty jednak potrafi sprezentowac tak piekne widoki jak sen heh, ironia
Nastepnie w tresci snu znow pojawil sie Wild, tym razem doprowadzilem go we snie do konca. I okazalo sie ze mylilem sie zupelnie, twierdzac ze kazdy Wild, obojetnie czy we snie czy na realu - daje pelnoprawny LD. Rezultatem okazal sie sen, w ktorym wiedzialem ze snilem, ale pamiec i orientacja pochodzily z poprzedniego snu, w ktorym niby zasnalem, MIMO robienia dokladnych TRow. Mogl by wyjsc normalny LD , gdyby nie to, ze w poprzednim snie mialem 15 lat i moim jedynym marzeniem bylo zagranie w MarioBros na zywo
Tak tez zakonczyl sie ten sen, w pikselowym swiecie dopadla mnie projekcja przedstawiajaca sie jako Bartosz Marketing z piekla i pokazala mi jak potrafi dusic moje realne cialo
Sralem w tym snie ze strachu, dopoki nie wskoczylem na moj normalny poziom swiadomosci po pobudce
Wczoraj pisalem o snie o Wildzie i oczywiscie w ten wlasnie sposob sie uswiadomilem. Podczas Wilda mialem juz hipnagogi i wpadlem na to, ze byc moze robie Wilda w jakims falszywym swiecie, we snie. Przerwalem i zrobilem TR - istotnie. Otworzylem oczy i zamiast hipnagogow przed oczami stanal mi moj dziecinny pokoj w HD. Wylecialem na zewnatrz a tam z hukiem ze wszystkich stron wylatywaly w nocne, zimowe niebo kolorowe fajerwerki, w pewnym momencie cale niebo pokryte zostalo niebieskimi iskrami i popiolem. Z chmur wkrotce takze zaczely opadac rakiety. Przy rozbiciu o Ziemie rozblyskaly one na pare sekund neonowymi odbiciami, jakby skorupami roznych urzadzen. Pojawila sie krecaca sie karuzela z takiego laserowego swiatla, stara kamienica, ktorej kazdy ksztalt podkreslany byl neonem, podobnie pojawil sie obrys slupa telefonicznego, anteny satelitarnej, studni i jeszcze paru elementow.
Potem stracilem swiadomosc zupelnie, mimo ze sen prezentowal groteskow widoki. Obserwujac majestatyczne wynurzone lodzie podwodne na mazurskich jeziorach , a takze pozwijane niekonczace sie sznury wagonow wypelnionych czyms na ksztalt futurystycznej broni, nawet mialem przemyslenia ze swiat rzeczywisty jednak potrafi sprezentowac tak piekne widoki jak sen heh, ironia

Nastepnie w tresci snu znow pojawil sie Wild, tym razem doprowadzilem go we snie do konca. I okazalo sie ze mylilem sie zupelnie, twierdzac ze kazdy Wild, obojetnie czy we snie czy na realu - daje pelnoprawny LD. Rezultatem okazal sie sen, w ktorym wiedzialem ze snilem, ale pamiec i orientacja pochodzily z poprzedniego snu, w ktorym niby zasnalem, MIMO robienia dokladnych TRow. Mogl by wyjsc normalny LD , gdyby nie to, ze w poprzednim snie mialem 15 lat i moim jedynym marzeniem bylo zagranie w MarioBros na zywo
Tak tez zakonczyl sie ten sen, w pikselowym swiecie dopadla mnie projekcja przedstawiajaca sie jako Bartosz Marketing z piekla i pokazala mi jak potrafi dusic moje realne cialo
Sralem w tym snie ze strachu, dopoki nie wskoczylem na moj normalny poziom swiadomosci po pobudce





