03-06-2012, 23:13
Ja robiłem tak...
Gdy już idziesz do łóżka, połóż się w pozycji w jakiej zasypiasz. Wyobraź sobie klatkę schodową. I idź nią w dół robiąc afirmację. Powinno to wyglądać tak:
liczysz stopnie
-jeden
-dwa
-mam świadome sny
-trzy
-cztery
-mam świadome sny
i tak do stu. Po setnym wychodzisz przez drzwi i na tym koniec. Normalnie zasypiasz. Powinieneś mieć włączony budzik. Godzinę sam wybierz jaka ci pasuję. Czyli WBTB i po chwili WILD. Jak WILD nie wyjdzie to nic się nie stanie i tak ci to pomoże. Po nieudanym robisz afirmację z klatką schodową.
Do tego parę TR'ów za dnia, ale takich porządnych. Łapiesz się za nos i rozglądasz dookoła zastanawiając się czy to nie sen. Pisałeś że sny dobrze zapamiętujesz, ale dziennik prowadzisz dalej. To by było na tyle.
Gdy już idziesz do łóżka, połóż się w pozycji w jakiej zasypiasz. Wyobraź sobie klatkę schodową. I idź nią w dół robiąc afirmację. Powinno to wyglądać tak:
liczysz stopnie
-jeden
-dwa
-mam świadome sny
-trzy
-cztery
-mam świadome sny
i tak do stu. Po setnym wychodzisz przez drzwi i na tym koniec. Normalnie zasypiasz. Powinieneś mieć włączony budzik. Godzinę sam wybierz jaka ci pasuję. Czyli WBTB i po chwili WILD. Jak WILD nie wyjdzie to nic się nie stanie i tak ci to pomoże. Po nieudanym robisz afirmację z klatką schodową.
Do tego parę TR'ów za dnia, ale takich porządnych. Łapiesz się za nos i rozglądasz dookoła zastanawiając się czy to nie sen. Pisałeś że sny dobrze zapamiętujesz, ale dziennik prowadzisz dalej. To by było na tyle.
[H]





