22-05-2012, 15:07
dziś jedno LD. Sen zaczął się w domu, uświadomiłem się w ciągu kilku pierwszych sekund snu. Wyszedłem na zewnątrz, chciałem polecieć, uniosłem się w powietrzu, już miałem lecieć do przodu, ale coś mi się sterowanie spierdzieliło
za nic nie mogłem lecieć tam gdzie chciałem
żeby w miarę prosto polecieć musiałem rękami dotykać ziemi i tak sterować
po przeleceniu jakimś cudem aż 10m obudziłem się
za nic nie mogłem lecieć tam gdzie chciałem
żeby w miarę prosto polecieć musiałem rękami dotykać ziemi i tak sterować
po przeleceniu jakimś cudem aż 10m obudziłem się
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861





