15-05-2012, 22:02
Powiem cos od siebie. Znajda sie rzeczy ktore potwierdzaja istnienie Boga, sa rzeczy ktore temu zaprzeczaja. Ale zaczne od tego, jesli jest jakis Bog, to bez wzgledu ile nie bylo by religii, to mysle, ze Bog jest tylko jeden(oczywiscie pomijam w tym stwierdzeniu wszystkie pseudo-religijne sekty). Nie mowie ze jest to Bog np. Chrzescjanski, bo zapewne jest(o ile jest) to byt ktory laczy cechy z wielu religii. A do pytania czy Bog istnieje? Uwazam ze tak, lecz nie w formie w jakiej ucza nas na lekcjach religii, czy kosciolach. Zapewne do tej pory Kosciol Katolicki probuje nas oglupiac, i zaklamuje wiele faktow. Moga swiadczyc o tym, m.in. ksiegi ktore znajduja sie tylko w bibliotekach Watykanu. Kolejnym argumentem przemawiajacym za tym ze Bog jest wymyslem, te wszystkie historie, glownie ze starego testametu, 7 dni stworzenia czlowieka, Noe zyl ponad 600 lat. I chyba to najwazniejsze: Pojawienie sie Szatana w raju, nie wydaje sie Wam, ze to jest dziwne, ze Szatan pojawil sie w samym srodku raju, i ze "wszechmogacy Bog" nie wiedzial o tym? Jest wiele innych takich rzeczy ktore wydaja sie conajmniej dziwne, nawet jak na boski wytwor, byc moze dlatego ze umysl przecietnego czlowieka nie jest w stanie tego wszystkiego ogarnac.
O argumety potwierdzajace istnienie Boga jest wydaje mi sie troche ciezej, bo jak pokazac cos czego niemal ze nie ma(lub nie ma). Ale spojrzmy na nowy testamet. Niby jakim cudem powstal chrzescijanizm. Albo ma to cos wpolnego z Bogiem, albo jakas olbrzymia grupowa halucynacja. No bo zobaczcie. Rodzi sie Jezus, dla osob w tamtych czasach jest to zwykly czlowiek. Gdyby nie czynil cudow, to na jakiej podstawie ktos mial uznac za Syna bozego?
Tak troche pokrecilem ale chyba wiadomo o co chodzi
O argumety potwierdzajace istnienie Boga jest wydaje mi sie troche ciezej, bo jak pokazac cos czego niemal ze nie ma(lub nie ma). Ale spojrzmy na nowy testamet. Niby jakim cudem powstal chrzescijanizm. Albo ma to cos wpolnego z Bogiem, albo jakas olbrzymia grupowa halucynacja. No bo zobaczcie. Rodzi sie Jezus, dla osob w tamtych czasach jest to zwykly czlowiek. Gdyby nie czynil cudow, to na jakiej podstawie ktos mial uznac za Syna bozego?
Tak troche pokrecilem ale chyba wiadomo o co chodzi
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861





