13-05-2012, 11:27
Bog moze jedynie nie chciec podniesc kamienia lub odpowiedziec na pytanie
Oczywiscie Bog nie moze stworzyc czegos, czego nie bedzie kontrolowal, nie ma takich rzeczy. Nie wynika z tego wcale ze Bog ma mniejszy potencjal tworczy, jak by sie wydawalo.
Co do trzeciego to nieskonczonosc podzielona przez dwa to wciaz TA SAMA nieskonczonosc
Czwarte pytanie jest weldug mnie przyczyna faktycznego sporu miedzy ateistami i wierzacymi. Ateisci tez urodzili sie z poczuciem czegos wiekszego nad soba, jednak stwierdzili ze jest ono wynikiem odczuwania calego wszechswiata, czy zycia, generalnie czegos co nie mysli jak czlowiek. Wierzacy upraszczaja jednak to uczucie wyobrazajac sobie starego pana na tronie, ktory oczekuje ze wszedzie beda wolac jego imie. Czy rzeczywiscie Bog wymaga od nas takiej adoracji? Mi wydaje sie, ze oczekuje sie od nas pokornego zycia w zgodzie z moralnoscia i rozwoju.
Jednak zastanawia i niepokoi mnie pewne zdanie w biblii - "na poczatku bylo slowo". To sugeruje, ze przed materia byla mysl i to z niej zrodzila sie cala reszta. Tak jakby wszystko bylo snem Boga
Wolalem sadzic, ze mysl jest wysoce skomplikowanym skutkiem wieloletniej ewolucji, zapisem informacji w postaci szeregu impulsow elektrycznych odczuwanym jako bezglosne slowo w glowie...
Oczywiscie Bog nie moze stworzyc czegos, czego nie bedzie kontrolowal, nie ma takich rzeczy. Nie wynika z tego wcale ze Bog ma mniejszy potencjal tworczy, jak by sie wydawalo.Co do trzeciego to nieskonczonosc podzielona przez dwa to wciaz TA SAMA nieskonczonosc

Czwarte pytanie jest weldug mnie przyczyna faktycznego sporu miedzy ateistami i wierzacymi. Ateisci tez urodzili sie z poczuciem czegos wiekszego nad soba, jednak stwierdzili ze jest ono wynikiem odczuwania calego wszechswiata, czy zycia, generalnie czegos co nie mysli jak czlowiek. Wierzacy upraszczaja jednak to uczucie wyobrazajac sobie starego pana na tronie, ktory oczekuje ze wszedzie beda wolac jego imie. Czy rzeczywiscie Bog wymaga od nas takiej adoracji? Mi wydaje sie, ze oczekuje sie od nas pokornego zycia w zgodzie z moralnoscia i rozwoju.
Jednak zastanawia i niepokoi mnie pewne zdanie w biblii - "na poczatku bylo slowo". To sugeruje, ze przed materia byla mysl i to z niej zrodzila sie cala reszta. Tak jakby wszystko bylo snem Boga
Wolalem sadzic, ze mysl jest wysoce skomplikowanym skutkiem wieloletniej ewolucji, zapisem informacji w postaci szeregu impulsow elektrycznych odczuwanym jako bezglosne slowo w glowie...




