06-05-2012, 11:10
Dziś było kilka krótkich snów, i jeden trochę dłuższy i idiotyczny
Razem z tatą szedłem drogą do domu(w realu w tym miejscu jest jakieś 300m od domu). Nagle zobaczyliśmy jak jakiś mutant uderzył w ogrodzenie u sąsiada. Określił bym go jako skrzyżowanie barana z dzikiem i rogami 3-4 razy większymi niż ma jeleń
Drugi próbowała mnie zaatakować, jednak bez problemu uniknąłem go, trzeciego ledwo uniknąłem, natomiast czwarty już kawałem przeniósł mnie na rogach, w pobliżu był jeszcze jeden, tego tata złapał za rogi i za głowę (u tego wyglądało jakby rogi miał zamiast ogona
), i go gdzieś rzucił. Szliśmy dalej, przebiegło jakieś zwierze, jednak nie pamięta co to było. Nagle pojawiły się dwa moje psy i mój tata poszedł z nimi na łąkę. Szedłem dalej, przechodziłem koło domu sąsiada, kiedy jego córki coś krzyknęły, nie usłyszałem chciałem żeby powtórzyły, a one wtedy z tekstem "chcesz żebyśmy Cie odprowadził? Bo możesz już nigdy nie wrócić do domu". Ten teks usłyszałem od nich w śnie już 3 raz. Zawsze krzyczą te słowa, tak jakby miały za chwilę płakać. Po tym jak do mnie to krzyknęły odwróciłem się, około 20-30m odemnie biegł koń, tylko że ten koń około 3 razy większy niż normalny. Obudziłem się.
Razem z tatą szedłem drogą do domu(w realu w tym miejscu jest jakieś 300m od domu). Nagle zobaczyliśmy jak jakiś mutant uderzył w ogrodzenie u sąsiada. Określił bym go jako skrzyżowanie barana z dzikiem i rogami 3-4 razy większymi niż ma jeleń
Drugi próbowała mnie zaatakować, jednak bez problemu uniknąłem go, trzeciego ledwo uniknąłem, natomiast czwarty już kawałem przeniósł mnie na rogach, w pobliżu był jeszcze jeden, tego tata złapał za rogi i za głowę (u tego wyglądało jakby rogi miał zamiast ogona
), i go gdzieś rzucił. Szliśmy dalej, przebiegło jakieś zwierze, jednak nie pamięta co to było. Nagle pojawiły się dwa moje psy i mój tata poszedł z nimi na łąkę. Szedłem dalej, przechodziłem koło domu sąsiada, kiedy jego córki coś krzyknęły, nie usłyszałem chciałem żeby powtórzyły, a one wtedy z tekstem "chcesz żebyśmy Cie odprowadził? Bo możesz już nigdy nie wrócić do domu". Ten teks usłyszałem od nich w śnie już 3 raz. Zawsze krzyczą te słowa, tak jakby miały za chwilę płakać. Po tym jak do mnie to krzyknęły odwróciłem się, około 20-30m odemnie biegł koń, tylko że ten koń około 3 razy większy niż normalny. Obudziłem się.
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861





