05-05-2012, 20:54
Poszedlem spac kompletnie naje***y, spalem lekko ponad 3 godziny, a i tak w jakims powalonym snie uswiadomilem sie. Snu nie opisze bo z przed mometu uswiadomienia sie prawie go nie pamietam, wiem tylko ze byl idiotyczny ^^ w pewnym momecie zajazylem ze to sen, juz mialem zrobic TR, podnioslem reke do nosa, jednak powstrzymalem sie. Pomyslalem ze po zrobieniu TR czesto sie budze, wiec po co go robic skoro wiem ze teraz snie. Niby robilem co chce w tym LD, dzialo sie to co chcialbym aby bylo(jednak ja tego nie robilem, tak jakby podswiadomosc sama dawala mi to co chce, bez mojego wkladu), jednak ten sen byl jakis dziwny. Nie robilem tego co chcialem robic w LD. Bylo to LD, ale zachowywalem sie jak w snie o LD. Wybudzilem sie po nieswiadomym zamknieciu oczu. Nie wiem czy to zachowanie to wynik alkocholu, nie robienia TR, czy tak mialo byc. Ciekawi mnie, czy takie nie robienie TR kiedy jestem pewien ze to sen moze jakos negatywnie wplynac na LD.
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861





