30-04-2012, 09:38
Dzisiaj se polatałem z 2 godziny. Oglądałem wczoraj bajkę o arystokratach ale podczas LD nie wywnioskowałem skąd się brał krajobraz który zwiedzałem - na nocnym tle masa zameczków i pałacyków w XIX wiecznym stylu, oświetlone ze wszystkich stron a między nimi ogromny rynek wypełniony generalnie moimi znajomymi w wytwornych strojach z tego wieku oraz z torbami podróżnymi
Wszyscy tłoczyli się wokół gigantycznego, dorównującego wzrostem 9temu piętru - Jasonowi Stathamowi
W środku zameczku okazało się, że między okiennicami nie ma podłóg, całość składa się tylko z kilku ogromnych komnat wyłożonych głównie kafelkami. W jednej z komnat z łuzy w ścianie spływał zamrożony wodospad, lód uchwycił moment, w którym woda rozbryzga się po podłodze a następnie wspina po ścianach i obejmuje elementy wystroju w ten sposób, że prawie cały pokój obity jest w szronie i kryształkach. W niezamrożonych miejscach przez otwarte na oścież okna, z których ogormne falbankowany bufiaste zasłony powiewają na wietrze w środku sali, można zobaczyć las iglasty w całości ozdobiony tymi schizująco mrocznymi niebiesko-czerwonymi lampkami choinkowymi
Wszyscy tłoczyli się wokół gigantycznego, dorównującego wzrostem 9temu piętru - Jasonowi Stathamowi
W środku zameczku okazało się, że między okiennicami nie ma podłóg, całość składa się tylko z kilku ogromnych komnat wyłożonych głównie kafelkami. W jednej z komnat z łuzy w ścianie spływał zamrożony wodospad, lód uchwycił moment, w którym woda rozbryzga się po podłodze a następnie wspina po ścianach i obejmuje elementy wystroju w ten sposób, że prawie cały pokój obity jest w szronie i kryształkach. W niezamrożonych miejscach przez otwarte na oścież okna, z których ogormne falbankowany bufiaste zasłony powiewają na wietrze w środku sali, można zobaczyć las iglasty w całości ozdobiony tymi schizująco mrocznymi niebiesko-czerwonymi lampkami choinkowymi





