26-04-2012, 10:02
2 sny. Na poczatku bylem na hali sportowej, na ktorej po srodku stal olbrzymi szescienny blok betonu, a po bokach staly rozne mniejsze lub wieksze przedmioty. Na tej hali bralem udzial w jakims turnieju na snajperki(nie byla to zadna gra), turniej byl 1 na 1. Doszedlem dosyc daleko, mialem walczyc z jakims wampirem. I tutaj sen zaczal sie motac. Bylo cos ze mialem jakis sojusz z innym wampirem, innego zabic chcialem, nie ogarniam tego co sie potem stalo, takie poplatane bylo 
w drugim byl znowu jakis turniej snajperski tylko tym razem druzynowy. Strzelalem donich nikogo nie zabilem chociaz caly czas trafialem. Wtedy jak mnie nerwy zlapaly zaczalem ich wyzywac bo oszukuja bo sa niesmiertelni. Wyzwiska szly takie jakich na jawie nie powstydzilbym sie

w drugim byl znowu jakis turniej snajperski tylko tym razem druzynowy. Strzelalem donich nikogo nie zabilem chociaz caly czas trafialem. Wtedy jak mnie nerwy zlapaly zaczalem ich wyzywac bo oszukuja bo sa niesmiertelni. Wyzwiska szly takie jakich na jawie nie powstydzilbym sie
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861





