24-04-2012, 16:21
I znow kolejny tydzien zaczyna sie od nieodpartych LD
Tym razem jednak nie zameczyly mnie tak straszliwie. We snie o LD bylem jakims robokopem, czulem jaki jestem ciezki i jak mocniej dziala na mnie grawitacja, ale jednoczesnie dzwigalem konczyny szybko. Znakomicie oddana byla sila bezwladnosci cial opryszkow stykajacych sie z moja piescia, noga lub baska
Jestem pewny, ze w zwyklym LD nie potrafilbym sam stworzyc takiej idealnej, radosnej fizyki 
Potem jednak uswiadomilem sie calkowicie i juz w autentycznym LD lecialem sobie nad krajobrazem z idealnie symetrycznymi rzekami i wodospadami plynacymi po podlozu z uplecionej naprzemiennie wikliny. Latanie bylo troche trudne, poniewaz co pare metrow z poziomu wyrastaly wielkie kolorowe gumowe symbole od ktorych odbijalem sie z wysilkiem utrzymujac ustalony tor
Tym razem jednak nie zameczyly mnie tak straszliwie. We snie o LD bylem jakims robokopem, czulem jaki jestem ciezki i jak mocniej dziala na mnie grawitacja, ale jednoczesnie dzwigalem konczyny szybko. Znakomicie oddana byla sila bezwladnosci cial opryszkow stykajacych sie z moja piescia, noga lub baska
Jestem pewny, ze w zwyklym LD nie potrafilbym sam stworzyc takiej idealnej, radosnej fizyki 
Potem jednak uswiadomilem sie calkowicie i juz w autentycznym LD lecialem sobie nad krajobrazem z idealnie symetrycznymi rzekami i wodospadami plynacymi po podlozu z uplecionej naprzemiennie wikliny. Latanie bylo troche trudne, poniewaz co pare metrow z poziomu wyrastaly wielkie kolorowe gumowe symbole od ktorych odbijalem sie z wysilkiem utrzymujac ustalony tor





