25-03-2012, 05:59
incestus, to ja chyba troche źle robiłem te oddechy przy wibracjach
Narazie miałem 2 sny z czego pamiętam tak wyraźnie tylko końcówke pierwszego. Reszty nie opisze, bo bym coś pokręcił. W tym śnie, szedłem drogą (taką jaka jest autentycznie u mnie na wsi, miałem wrażenie, że droga jest wydłużona w stosunku do rzeczywistości), chyba była wiosna, bo świeciło słońce, i wszytko tak się zieleniło<roll> szedłem tą drogą i nagle coś mnie natchneło żeby zrobić TR. To chyba robienie TRów zaczyna wchodzić mi w nawyk, bo robiłem go będąc pewnym, że to nie jest sen. Podczas tego LDeka pomyślałem coś w stylu "żeby tylko mnie nie wywaliło", zapewnie to było powodem mojego obudzenia :/
Za chwilę idę robić WILDa. Coś czuję, że się uda
Miałem kolejne LD(ogólnie już ósme
), z WILDa nie udało się, a LD miałem poprzez zrobienie TRa w śnie. LD było poprostu zajebistej jakości
sen w którym się uświadomiłem polegał na tym, że byłem na jakiejś wycieczce. Stały 2 "domki", które były najzwyklejszymi sześcianami, po za takimi szklanymi drzwiami nic nie było, nawet okien. Jeden "domek" był dziewczyn, a drugi chłopaków, były w kolorze orzechowym. Ja siedziałem na takich schodach przed wysokim budynkiem, który stał w pobliżu tych domków. Zobaczyłem moją koleżanke z klasy która wchodziła do domku. Poszedłem w jej kierunku. Ona przytrzymała otwarte drzwi wyraźnie zapraszając mnie do środka, ale nic nie mówiąc(w całym śnie nie było najmniejszego dzwięku). Kiedy podeszłem weszła do środka a ja za nią. Był tam około metrowy korytarzyk, a inastępne drzwi, identyczne jak pierwsze. Po przejściu przez drugie drzwi robie TR-pozytywny
poszedłem dalej. Był tam wąski korytarz który najpierw skręcał w lewo a potem w prawo. Były tam następne takie same drzwi. Przeszłem przez nie. Był tam dosyć duży pokój. W takim okręgu stały osoby które znam, zarówno z podstawówki jak i z gimnazjum. Stanąłem w kręgu. Przez chwile nie mogłem się ruszyć. Po chwili przypomniało mi się jak kolega mówił, że w LD fajnie robi się salta. Odeszłem na bok. Próbowałem zrobić salto do tyłu(była fajna grawitacja
) niestety nie udało się. Spadłem na plecy, przeleciałem przez podłoge i obudziłem się. 2 koniec LD z mojej głupoty

Narazie miałem 2 sny z czego pamiętam tak wyraźnie tylko końcówke pierwszego. Reszty nie opisze, bo bym coś pokręcił. W tym śnie, szedłem drogą (taką jaka jest autentycznie u mnie na wsi, miałem wrażenie, że droga jest wydłużona w stosunku do rzeczywistości), chyba była wiosna, bo świeciło słońce, i wszytko tak się zieleniło<roll> szedłem tą drogą i nagle coś mnie natchneło żeby zrobić TR. To chyba robienie TRów zaczyna wchodzić mi w nawyk, bo robiłem go będąc pewnym, że to nie jest sen. Podczas tego LDeka pomyślałem coś w stylu "żeby tylko mnie nie wywaliło", zapewnie to było powodem mojego obudzenia :/
Za chwilę idę robić WILDa. Coś czuję, że się uda

Miałem kolejne LD(ogólnie już ósme
), z WILDa nie udało się, a LD miałem poprzez zrobienie TRa w śnie. LD było poprostu zajebistej jakości
sen w którym się uświadomiłem polegał na tym, że byłem na jakiejś wycieczce. Stały 2 "domki", które były najzwyklejszymi sześcianami, po za takimi szklanymi drzwiami nic nie było, nawet okien. Jeden "domek" był dziewczyn, a drugi chłopaków, były w kolorze orzechowym. Ja siedziałem na takich schodach przed wysokim budynkiem, który stał w pobliżu tych domków. Zobaczyłem moją koleżanke z klasy która wchodziła do domku. Poszedłem w jej kierunku. Ona przytrzymała otwarte drzwi wyraźnie zapraszając mnie do środka, ale nic nie mówiąc(w całym śnie nie było najmniejszego dzwięku). Kiedy podeszłem weszła do środka a ja za nią. Był tam około metrowy korytarzyk, a inastępne drzwi, identyczne jak pierwsze. Po przejściu przez drugie drzwi robie TR-pozytywny
poszedłem dalej. Był tam wąski korytarz który najpierw skręcał w lewo a potem w prawo. Były tam następne takie same drzwi. Przeszłem przez nie. Był tam dosyć duży pokój. W takim okręgu stały osoby które znam, zarówno z podstawówki jak i z gimnazjum. Stanąłem w kręgu. Przez chwile nie mogłem się ruszyć. Po chwili przypomniało mi się jak kolega mówił, że w LD fajnie robi się salta. Odeszłem na bok. Próbowałem zrobić salto do tyłu(była fajna grawitacja
) niestety nie udało się. Spadłem na plecy, przeleciałem przez podłoge i obudziłem się. 2 koniec LD z mojej głupoty
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861





