24-03-2012, 11:58
24.03.2012r.
Znowu sen o tym że biorę udział w egzorcyzmach.
Na łóżku leżała jakaś kobieta, nic nie mówiła tylko patrzyła w sufit. Egzorcysta wyciągną metrówę, zmierzył kobietę, coś tam pomamrotał i mówi do mnie.
- Widzisz. Wyszło mi 5 metrów, to znak że jest w niej demon.
Egzorcysta po tych słowach pochylił się nad opętaną, wyją jakiś przedmiot, dotkną nim kobietę a ona zaczęła wrzeszczć. Znowu do mnie mówi.
- teraz demon sprawi, że w tym pokoju pojawi się to czego najbardziej się obawiasz.
Nic nie powiedziałem, a za chwilę na podłodze pojawiły się ogromne wymioty (może dlatego że boje się mega kaca). Coś tam się jeszcze działo, ale reszty nie pamiętam.
Znowu sen o tym że biorę udział w egzorcyzmach.
Na łóżku leżała jakaś kobieta, nic nie mówiła tylko patrzyła w sufit. Egzorcysta wyciągną metrówę, zmierzył kobietę, coś tam pomamrotał i mówi do mnie.
- Widzisz. Wyszło mi 5 metrów, to znak że jest w niej demon.
Egzorcysta po tych słowach pochylił się nad opętaną, wyją jakiś przedmiot, dotkną nim kobietę a ona zaczęła wrzeszczć. Znowu do mnie mówi.
- teraz demon sprawi, że w tym pokoju pojawi się to czego najbardziej się obawiasz.
Nic nie powiedziałem, a za chwilę na podłodze pojawiły się ogromne wymioty (może dlatego że boje się mega kaca). Coś tam się jeszcze działo, ale reszty nie pamiętam.
[H]





