24-03-2012, 11:08
21.03.12
Śniło mi się, że tato kolegi jest z moją mamą i u nas mieszka. Okazało się, że jest nawet fajny. (A w rl. nie
)
22.03.12
Siedziałem u rodziców w pokoju przed laptopem i pisałem na GG z raperem B.R.O. Żalił mi się, że nikt nie kupuje jego płyt, ani nikt ich nie ogląda na YT, ja starałem się przekonać go, że tak nie jest. Następnie włączyłem TV i zobaczyłem koncert B.R.O na żywo. Zastanawiałem się, czy na 100% piszę z tym raperem.
23.03.12
Byłem w sklepie. Szukałem wody do picia, gdyż mama kazała mi ją kupić. Okazało się, że wodę sprzedają w kanistrach po benzynie (ahaha). Wziąłem jeden taki karnister, w którym była resztka wody, był straaasznie brudny! Podszedłem do kolejki, jednak z lewej strony przyszedł właściciel tego sklepu i powiedział, że on w tej kolejce stał wcześniej i jego kolej. Ustępiłem mu. Także kupował wodę w kanistrze, jednak był czysty i miał więcej wody. Gdy kupił, ja postawiłem kanister, żeby go kupić, a Kamil wysunął rękę do sprzedającego i powiedział, żeby policzył jeszcze jego Coca-Colę. Powiedziałem, że nie, że chcę tylko wodę, jednak on wcale mnie nie słuchał. Kamil się śmiał. Gość powiedział, że mam zapłacić tyle i tyle... Wysypałem wszystkie pieniądze na tacę i zacząłem liczyć. Pieniądze były dziwne. Niektóre mniejsze od grosika, na których pisało: "10", a niektóre większe od 5zł, o znacznie mniejszej wartości... Na tym sen się urwał.
Cóż... tylko po jednym śnie.. Może mi się coś jeszcze przypomni ^^..
Śniło mi się, że tato kolegi jest z moją mamą i u nas mieszka. Okazało się, że jest nawet fajny. (A w rl. nie
)22.03.12
Siedziałem u rodziców w pokoju przed laptopem i pisałem na GG z raperem B.R.O. Żalił mi się, że nikt nie kupuje jego płyt, ani nikt ich nie ogląda na YT, ja starałem się przekonać go, że tak nie jest. Następnie włączyłem TV i zobaczyłem koncert B.R.O na żywo. Zastanawiałem się, czy na 100% piszę z tym raperem.
23.03.12
Byłem w sklepie. Szukałem wody do picia, gdyż mama kazała mi ją kupić. Okazało się, że wodę sprzedają w kanistrach po benzynie (ahaha). Wziąłem jeden taki karnister, w którym była resztka wody, był straaasznie brudny! Podszedłem do kolejki, jednak z lewej strony przyszedł właściciel tego sklepu i powiedział, że on w tej kolejce stał wcześniej i jego kolej. Ustępiłem mu. Także kupował wodę w kanistrze, jednak był czysty i miał więcej wody. Gdy kupił, ja postawiłem kanister, żeby go kupić, a Kamil wysunął rękę do sprzedającego i powiedział, żeby policzył jeszcze jego Coca-Colę. Powiedziałem, że nie, że chcę tylko wodę, jednak on wcale mnie nie słuchał. Kamil się śmiał. Gość powiedział, że mam zapłacić tyle i tyle... Wysypałem wszystkie pieniądze na tacę i zacząłem liczyć. Pieniądze były dziwne. Niektóre mniejsze od grosika, na których pisało: "10", a niektóre większe od 5zł, o znacznie mniejszej wartości... Na tym sen się urwał.
Cóż... tylko po jednym śnie.. Może mi się coś jeszcze przypomni ^^..





