18-03-2012, 23:48
A może wcielić się (choć wcielanie się jest popularne i nieoryginalne) w super bohatera z gier FPS jak np. Serious Sam lub Duke Nukem? Ale najfajniejsze (moim zdaniem) było by zagranie swojej ulubionej piosenki na koncercie. Wielka powierzchnia. Miliony fanów. Światło reflektorów. Gitara w ręku. Pot kapiący na twarz. I nasze emocje wyrażone w postaci śpiewu. Mmm... aż mnie dreszcze wzięły





