18-03-2012, 19:34
No o podobny wniosek mi chodzi - całe nasze ciało to my, nie da sie rozróżnić co jest nasze a co jest nami. Wszystkie nasze wybory to właśnie jeden ciąg logicznych zdarzeń w wyniku innych zdarzeń, każdy wybór jest podyktowany nasileniem różnych popędów. Jednym z popędów jest samoświadomość, potrzeba indywidualności - w jej wyniku człowiek tworzy teorie, że jest w jego ciele jakaś ograniczona część, która ma władzę nad instynktami i ruchami, a zwie się duszą.
Spróbuj sobie wyobrazić jak wyglądało by życie, gdybyś nie miał absolutnie żadnych potrzeb. Brak potrzeb, to brak motywacji, stali byśmy w miejscu martwi jak kamienie. Te potrzeby jednak są i nam wydaje się tylko, że wybieramy między nimi,ale to samo życie je wybiera, ocenia i ustawia w hierarchii ważności.
Zwróć uwagę, że nie twierdze iż ktoś kieruje nami, tylko raczej że jesteśmy liśćmi w wartkiej rzece, którym sie zdaje, że są świetne w pływaniu i sterowaniu.
W kodzie DNA zapisane mamy właśnie popędy i archetypy - czyli niejako wrodzone 10 przykazań, moralność i algorytm zachowania w odpowiednich sytuacjach.
Spróbuj sobie wyobrazić jak wyglądało by życie, gdybyś nie miał absolutnie żadnych potrzeb. Brak potrzeb, to brak motywacji, stali byśmy w miejscu martwi jak kamienie. Te potrzeby jednak są i nam wydaje się tylko, że wybieramy między nimi,ale to samo życie je wybiera, ocenia i ustawia w hierarchii ważności.
Zwróć uwagę, że nie twierdze iż ktoś kieruje nami, tylko raczej że jesteśmy liśćmi w wartkiej rzece, którym sie zdaje, że są świetne w pływaniu i sterowaniu.
W kodzie DNA zapisane mamy właśnie popędy i archetypy - czyli niejako wrodzone 10 przykazań, moralność i algorytm zachowania w odpowiednich sytuacjach.





