17-03-2012, 02:44
Kim jestem? Nie wiem. Nazwali mnie Filip. Ale czy zlepek atomów może mieć imię? Bardo fajnie pytanie, chylę czoło. Ale wracając do tematu. Któryś z moich poprzedników napisał mniej więcej tak: "jestem zlepkiem materii kontrolowanej przez (i dalej nie pamiętam)". Ale czy na pewno ty kontrolujesz siebie? Bez żadnej pomocy? Bóg mi pomaga, może rzec wierny. Mój mózg, powie nie wierzący. Ale tak patrząc, jestem osobą, która jest zamknięta jak chory w kaftanie. Mam własne ciało, zdanie. Odczuwam emocje. Zachodzą we mnie procesy życiowe. Ale czy mogę sobą w pełni sterować? Otóż nie! Mamy granice swoich możliwości. Spróbujcie np. zatrzymać serce samą wolą. Nie da się. Ktoś musi to kontrolować. Co to są za mechanizmy? Albo może to jest inna świadomość, osoba z którą współdzielimy ciało? Tego nie wiemy





