09-03-2012, 17:11
piaty rok Ldkowania, z czego od dwoch lat znam techniki. Pierwsze LDki mialem jako dziecko.
A zebys wiedzial ze probowalem zasnac w LD
Albo zmieniala sie scenografia albo sie wybudzalem w rzeczywistosci
Za to mam maaase snow zwyklych w ktorych zasypiam i te w 100% koncza sie LDkami. Ostatnio wlasnie nie wiem co sie dzieje bo noc zaczyna sie od snu o LD, ktory potem przechodzi w prawdziwe LD, totez cale dnie czuje sie jak bym nie sypial 
Ale dzisiaj mialem wreszcie jakis sen zwykly : Byly jakies wspaniale urodziny corki jakiegos swiatowego bohatera, odbywaly sie w sredniowiecznej fortecy wyzszej dwukrotnie od otaczajacych ja drzew. W fabule bylem z rodziny i ktos zorganizowal sesje RPG z nia, moim kuzynem i mna
Polowa tego zamku zostala pod wydarzenie przygotowana a cala sluzba i goscie do niej zatrudnieni. Do wyboru byly 3 postacie - kobieta, krasnolud i mag, kazdy z nich mial strasznie skomplikowane drzewo rozwoju wyrazone wzorami i schematami na a4. Wybranie postaci polegalo na zeskoczeniu z wiezy wysokosci Eiffli na odpowiednie stosisko materacy. Pierwszy etap rozgrywki polegal na przejsciu proby, podczas ktorej determinowalo sie statystyki. Totez biegalem po ustrojonych fantastycznie komnatach naciskajac dzwignie i szukajac kluczy, za mna podazal sedzia z wielkim zegarkiem, a gdzies grupka statystykow skrybala i dopisywala cos w karcie mojej postaci. Byly tez inscenizacje pulapek - z dwoch stron przejscia kilkuletnie dzieciaki siedzialy w norach i toczyly na zmiane kolorowe kule, ktore trzeba bylo omijac; gdzie indziej przedszkolaki przebrane za gobliny rzucaly papierkami podczas gdy zbieralem questitemy w morzu pileczek, i na glos naliczaly ile razy mnie trafialy, co oczywiscie natychmiast sedzia odliczal z moich zyc. Jeden bachor naliczal non-stop mimo ze unikalem zrecznie pociskow. Podejrzewam ze powodem dla ktorego sen sie urwal, byla srata wszystkich hp 
Bardzo slodki sen, przypominal tendencje z dziecinstwa, mimo ze w jego fabule mialem swoje 25 lat
A zebys wiedzial ze probowalem zasnac w LD
Albo zmieniala sie scenografia albo sie wybudzalem w rzeczywistosci
Za to mam maaase snow zwyklych w ktorych zasypiam i te w 100% koncza sie LDkami. Ostatnio wlasnie nie wiem co sie dzieje bo noc zaczyna sie od snu o LD, ktory potem przechodzi w prawdziwe LD, totez cale dnie czuje sie jak bym nie sypial 
Ale dzisiaj mialem wreszcie jakis sen zwykly : Byly jakies wspaniale urodziny corki jakiegos swiatowego bohatera, odbywaly sie w sredniowiecznej fortecy wyzszej dwukrotnie od otaczajacych ja drzew. W fabule bylem z rodziny i ktos zorganizowal sesje RPG z nia, moim kuzynem i mna
Polowa tego zamku zostala pod wydarzenie przygotowana a cala sluzba i goscie do niej zatrudnieni. Do wyboru byly 3 postacie - kobieta, krasnolud i mag, kazdy z nich mial strasznie skomplikowane drzewo rozwoju wyrazone wzorami i schematami na a4. Wybranie postaci polegalo na zeskoczeniu z wiezy wysokosci Eiffli na odpowiednie stosisko materacy. Pierwszy etap rozgrywki polegal na przejsciu proby, podczas ktorej determinowalo sie statystyki. Totez biegalem po ustrojonych fantastycznie komnatach naciskajac dzwignie i szukajac kluczy, za mna podazal sedzia z wielkim zegarkiem, a gdzies grupka statystykow skrybala i dopisywala cos w karcie mojej postaci. Byly tez inscenizacje pulapek - z dwoch stron przejscia kilkuletnie dzieciaki siedzialy w norach i toczyly na zmiane kolorowe kule, ktore trzeba bylo omijac; gdzie indziej przedszkolaki przebrane za gobliny rzucaly papierkami podczas gdy zbieralem questitemy w morzu pileczek, i na glos naliczaly ile razy mnie trafialy, co oczywiscie natychmiast sedzia odliczal z moich zyc. Jeden bachor naliczal non-stop mimo ze unikalem zrecznie pociskow. Podejrzewam ze powodem dla ktorego sen sie urwal, byla srata wszystkich hp 
Bardzo slodki sen, przypominal tendencje z dziecinstwa, mimo ze w jego fabule mialem swoje 25 lat





