09-03-2012, 15:40
Dziś zapamiętałem 2 sny, również były krótkie imało wyraźne;/
1. Jechałem autobusem, siedziałem na samym tyle, przedemną, po mojej prawej stronie siedział policjant i mnie przesłuchiwał. nie pamiętam zbyt wiele szczegółów, sen był z moich oczu.
2. Ten sen nie był bardzo wyraźny(lekko zamazane, słabe kolory, jak zwykle w ostatnich snach brak dźwięków), jednak udało mi się zapamiętać sporo szczegółów. Byłem w niewielkim kamiennym pomieszczeniu, chyba jakaś kaplica(?). Przedemną leżało na jakimś podwyższeniu, w czymś podobnym do trumny ciało, nogami skierowane w moją stronę. Po mojej prawej stronie siedział ktoś w takim jakby uplecionym z wikliny krześle, obok stało drugie takie same krzesło i ławka. Dookoła stały jakieś beczki, do ścian były poprzyczepiane drewniane półki na których leżały jakieś rośliny. Rośliny leżały również na beczkach i różnych przedmiotach. za ciałem było coś w rodzaju jakiegoś ołtarza, leżał na nim jakiś czerwony materiał, rośliny i jakieś dziwne przedmioty. Mam wrażenie, że były na nim również ludzkie czaszki. po lewej stronie stała taka sama ławka jak po prawej tylko była dłuższa, leżały na niej różne rośliny. Najdziwniejsze jest to, że w tym śnie próbowałem okraść te zwłoki, a w głowie miałem jakąś dziwną myśl, że muszę coś tam znaleźć. W tym śnie patrzałem chwilowo ze swoich oczu a chwilowo z góry, dokładniej z miejsca w którym kąt ściany łączy się z sufitem.
1. Jechałem autobusem, siedziałem na samym tyle, przedemną, po mojej prawej stronie siedział policjant i mnie przesłuchiwał. nie pamiętam zbyt wiele szczegółów, sen był z moich oczu.
2. Ten sen nie był bardzo wyraźny(lekko zamazane, słabe kolory, jak zwykle w ostatnich snach brak dźwięków), jednak udało mi się zapamiętać sporo szczegółów. Byłem w niewielkim kamiennym pomieszczeniu, chyba jakaś kaplica(?). Przedemną leżało na jakimś podwyższeniu, w czymś podobnym do trumny ciało, nogami skierowane w moją stronę. Po mojej prawej stronie siedział ktoś w takim jakby uplecionym z wikliny krześle, obok stało drugie takie same krzesło i ławka. Dookoła stały jakieś beczki, do ścian były poprzyczepiane drewniane półki na których leżały jakieś rośliny. Rośliny leżały również na beczkach i różnych przedmiotach. za ciałem było coś w rodzaju jakiegoś ołtarza, leżał na nim jakiś czerwony materiał, rośliny i jakieś dziwne przedmioty. Mam wrażenie, że były na nim również ludzkie czaszki. po lewej stronie stała taka sama ławka jak po prawej tylko była dłuższa, leżały na niej różne rośliny. Najdziwniejsze jest to, że w tym śnie próbowałem okraść te zwłoki, a w głowie miałem jakąś dziwną myśl, że muszę coś tam znaleźć. W tym śnie patrzałem chwilowo ze swoich oczu a chwilowo z góry, dokładniej z miejsca w którym kąt ściany łączy się z sufitem.
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861





