23-02-2012, 17:32
Piotrek:
Jezeli po TRze zrozumiales, ze snisz, to miales LD, kontrola zalezy od innych rzeczy, najbardziej oczywiscie od praktyki
A LD miales wlasnie dlatego, ze sen sam splycil sie okolo godziny o ktorej zazwyczaj wstajesz do szkoly.
Benek:
Wszystkie cwiczenia poza Wildem stricte zwiekszaja czestosc snow zwyklych oraz zdolnosc do ich pamietania. Totez jak bedziesz je wykonywal, najpierw zaczniesz miec sny, a dopiero potem beda przytrafiac sie LDki.
LF i Fielix:
Afirmacji jako rytualu tez nie robie
Przed polozeniem sie spac, po prostu wmawiam sobie w myslach, ze bede mial LD. Taka postac afirmacji jest stuprocentowo skuteczna, kiedy ktos budzi sie wiele razy w nocy, tak jak ja, i afirmuje przed kazdym kolejnym zasnieciem.
Moge wlasciwie powiedziec ze to bezsennosci zawdzieczam swoje sukcesy w tym temacie
Bezsennosc z kolei wypracowalem sobie uzywkami i nieregularnym rytmem snu, czego nie polecam 
Poniewaz nie ma tu regularnosci, ciezko mi opisac typowy dzien, w ktorym mam LD. Wracam z pracy, chleje, biore lek na sen, klade sie o 21.00, zasypiam o 22.00, budze sie nie wiadomo ile razy i najczesciej pol godziny przed budzikiem mam LD. Budzik zaleznie gdzie jestem jest na 6.00, 7.00 lub wcale
Medytacja wydaje mi sie wlasnie swietnym pomyslem na zwiekszenie szansy na LD oraz na kontrole. Ale pod zadnym wzdledem nie medytacja wyciszenia. Stosuj medytacje wgladu (Vipassana czy jakos), nie tylko sama w sobie przypomina Wild, ale dzieki niej podczas dnia ma sie swiadomosc siebie. Kiedy mysli sa skupione uwaznosci, weryfikacja rzeczywistosci odbywa sie automatycznie. Dam glowe, ze to by dalo doskonale rezultaty.
Jezeli po TRze zrozumiales, ze snisz, to miales LD, kontrola zalezy od innych rzeczy, najbardziej oczywiscie od praktyki
A LD miales wlasnie dlatego, ze sen sam splycil sie okolo godziny o ktorej zazwyczaj wstajesz do szkoly.Benek:
Wszystkie cwiczenia poza Wildem stricte zwiekszaja czestosc snow zwyklych oraz zdolnosc do ich pamietania. Totez jak bedziesz je wykonywal, najpierw zaczniesz miec sny, a dopiero potem beda przytrafiac sie LDki.
LF i Fielix:
Afirmacji jako rytualu tez nie robie
Przed polozeniem sie spac, po prostu wmawiam sobie w myslach, ze bede mial LD. Taka postac afirmacji jest stuprocentowo skuteczna, kiedy ktos budzi sie wiele razy w nocy, tak jak ja, i afirmuje przed kazdym kolejnym zasnieciem.Moge wlasciwie powiedziec ze to bezsennosci zawdzieczam swoje sukcesy w tym temacie
Bezsennosc z kolei wypracowalem sobie uzywkami i nieregularnym rytmem snu, czego nie polecam 
Poniewaz nie ma tu regularnosci, ciezko mi opisac typowy dzien, w ktorym mam LD. Wracam z pracy, chleje, biore lek na sen, klade sie o 21.00, zasypiam o 22.00, budze sie nie wiadomo ile razy i najczesciej pol godziny przed budzikiem mam LD. Budzik zaleznie gdzie jestem jest na 6.00, 7.00 lub wcale

Medytacja wydaje mi sie wlasnie swietnym pomyslem na zwiekszenie szansy na LD oraz na kontrole. Ale pod zadnym wzdledem nie medytacja wyciszenia. Stosuj medytacje wgladu (Vipassana czy jakos), nie tylko sama w sobie przypomina Wild, ale dzieki niej podczas dnia ma sie swiadomosc siebie. Kiedy mysli sa skupione uwaznosci, weryfikacja rzeczywistosci odbywa sie automatycznie. Dam glowe, ze to by dalo doskonale rezultaty.





