20-02-2012, 22:50
Zapewne jest tu równo 4900 znaków ;]
Dosięgnąłeś dalszego stanu niż fazy przed paraliżem sennym - to były wibracje. Kluczem jest wrażenie kołysania się podczas oddychania, po paru cyklach robisz głęboooooki i szybki wdech i natychmiast przechodzisz do LD. W ten sposób po prostu omijasz problem ze śliną, bez radzenia sobie z nim mozolnie
Zwiększanie prawdopodobieństwa na LD masz wszędzie na tym forum. Z twoją predyspozycją możesz jednak śmiało bawić się w Wildy.
Jeżeli rozpoznajesz, że jesteś we śnie po konkretnym odczuciu, to znaczy że sen nie osiąga wystarczającego podobieństwa do jawy. Rób TRy codziennie, to będziesz miał LDki w których nie będziesz mógł wyjść ze zdziwienia, że jesteś we śnie.
A żeby nie wypadać z LDków za wcześnie , musisz opanować buddyjski spokój
Dosięgnąłeś dalszego stanu niż fazy przed paraliżem sennym - to były wibracje. Kluczem jest wrażenie kołysania się podczas oddychania, po paru cyklach robisz głęboooooki i szybki wdech i natychmiast przechodzisz do LD. W ten sposób po prostu omijasz problem ze śliną, bez radzenia sobie z nim mozolnie

Zwiększanie prawdopodobieństwa na LD masz wszędzie na tym forum. Z twoją predyspozycją możesz jednak śmiało bawić się w Wildy.
Jeżeli rozpoznajesz, że jesteś we śnie po konkretnym odczuciu, to znaczy że sen nie osiąga wystarczającego podobieństwa do jawy. Rób TRy codziennie, to będziesz miał LDki w których nie będziesz mógł wyjść ze zdziwienia, że jesteś we śnie.
A żeby nie wypadać z LDków za wcześnie , musisz opanować buddyjski spokój





