19-02-2012, 11:17
Tępy sen o ld. Oczywiście spowodowany wczorajszą gadką o lunatykowaniu 
Śniło mi się, że zasnąłem nad ranem po ciężkiej domówce i dochodzą do mnie dźwięki pierwszych powstałych imprezowiczów. Ruszam astralną ręką i nagle czuję, że za nią podąża prawdziwa ręka. No to wstałem i podszedłem do grupki osób jak zombi, otwarłem przy nich oczy, a oni w zachwyt, że sen świadomy mam
Po chwili nie tylko miałem LD z otwartymi oczami, ale na dodatek mogłem rozmawiać z ekipą. W pewnym momencie spostrzegłem, że moje realne ciało pozostało gdzieś w tyle za astralnym, to spytałem kupla:
" ej , gdzie jest teraz moja ręka? "
Zanim odpowiedział spostrzegłem kątem oka, że jego kopia bawi się pare metrów dalej. Stwierdziłem, że pewnie ciało padło na korytarzu zaraz po pierwszej rozmowie i wypadałoby się obudzić. Oczywiście byłem śmiertelnie zdziwiony i zawiedziony, że leżę u siebie na łóżku i jest ciemno
Potem miałem drugie LD, ale je także zmaściłem. Kiedy zrobiłem TR otoczenie wyglądało z leksza kreskówkowo. Stwierdziłem, że trzeba je zbliżyć do rzeczywistości. Nastwarzałem meble, ściany, obrazy, tapety, akcesoria, kosze owoców, radio z muzyką i na koniec 3 losowe projekcje, które niby przychodzą w odwiedziny. Czyli trochę nadgorliwie wykonałem plan
Zaprowadziłem je na górę i żeby było jeszcze naturalniej - zagadywałem je, jednocześnie się rozbierając. Rozmowa wkrótce straciła sens, jako że irytowało mnie, że nie mogłem się roznegliżować : pod każdą koszulą - bluza, pod nią podkoszulka, pod nią znowu sweter
W pewnym nieoczekiwanym momencie sen rozmazał się na amen, wywalając mnie. Dziwiłem się co zrobiłem nie tak? W odpowiedzi pokazał mi się przed oczami ekran jak w BIOSie z ostatnim wpisem:
Użytkownik usunięty_ Rozmowa z projekcją (1)_ Ostrzeżenie_ rozmowa z projekcją (2)_

Śniło mi się, że zasnąłem nad ranem po ciężkiej domówce i dochodzą do mnie dźwięki pierwszych powstałych imprezowiczów. Ruszam astralną ręką i nagle czuję, że za nią podąża prawdziwa ręka. No to wstałem i podszedłem do grupki osób jak zombi, otwarłem przy nich oczy, a oni w zachwyt, że sen świadomy mam
Po chwili nie tylko miałem LD z otwartymi oczami, ale na dodatek mogłem rozmawiać z ekipą. W pewnym momencie spostrzegłem, że moje realne ciało pozostało gdzieś w tyle za astralnym, to spytałem kupla:" ej , gdzie jest teraz moja ręka? "
Zanim odpowiedział spostrzegłem kątem oka, że jego kopia bawi się pare metrów dalej. Stwierdziłem, że pewnie ciało padło na korytarzu zaraz po pierwszej rozmowie i wypadałoby się obudzić. Oczywiście byłem śmiertelnie zdziwiony i zawiedziony, że leżę u siebie na łóżku i jest ciemno

Potem miałem drugie LD, ale je także zmaściłem. Kiedy zrobiłem TR otoczenie wyglądało z leksza kreskówkowo. Stwierdziłem, że trzeba je zbliżyć do rzeczywistości. Nastwarzałem meble, ściany, obrazy, tapety, akcesoria, kosze owoców, radio z muzyką i na koniec 3 losowe projekcje, które niby przychodzą w odwiedziny. Czyli trochę nadgorliwie wykonałem plan
Zaprowadziłem je na górę i żeby było jeszcze naturalniej - zagadywałem je, jednocześnie się rozbierając. Rozmowa wkrótce straciła sens, jako że irytowało mnie, że nie mogłem się roznegliżować : pod każdą koszulą - bluza, pod nią podkoszulka, pod nią znowu sweter
W pewnym nieoczekiwanym momencie sen rozmazał się na amen, wywalając mnie. Dziwiłem się co zrobiłem nie tak? W odpowiedzi pokazał mi się przed oczami ekran jak w BIOSie z ostatnim wpisem:Użytkownik usunięty_ Rozmowa z projekcją (1)_ Ostrzeżenie_ rozmowa z projekcją (2)_





