25-12-2011, 20:01
Hmmm... Jako że święta, to troszkę o tym. Zazwyczaj w wigilię jem tylko jakiś pseudo bulion z grzankami a na drugie danie ryba (preferuję pangę bez ości, ale karpia też sobie troszkę skubnę). Potem maszkiety -makówka. Trudzę się z wybieraniem maku spomiędzy cholernej bułki. Barszczu nigdy nie robimy an wigilię, zresztą dobrze, bo nie cierpię. Tak samo z moczką.
A tak poza tym -fast food, jakaś pizza, naleśniki z dodatkiem cynamonu, bigosik
ze słodyczy -byle nie za słodkie. Nugatem i truflami nie pogardzę
chipsy... Odkąd spróbowałem Lays'ów "prosto z pieca" jem tylko takie.
A tak poza tym -fast food, jakaś pizza, naleśniki z dodatkiem cynamonu, bigosik
ze słodyczy -byle nie za słodkie. Nugatem i truflami nie pogardzę
chipsy... Odkąd spróbowałem Lays'ów "prosto z pieca" jem tylko takie.





