25-12-2011, 10:21
Mam mało koszmarów, rzadko mi się śnią. Dlatego może jeszcze do nich nie przywykłam i różnie u mnie bywa z "ogranięciem się " po nich
Ale ostatnio miałam taki, po którym nie mogłam się pozbierać. Widziałam wszystko z perspektywy pierwszej osoby.
Na początku śniło mi się, że byłam tj. swoją małą kuzynką. porwał ją jakiś pedofil. Wypuścił ją potem z bialego samochodu. Potem tj. nie byłam już nią, tylko z nią biegłam ;o Przybiegłyśmy do mieszkania mojej babci (mieszkamy w jednym domu, ale mieszkania tj. osobne) Skarżyła się z płaczem,ze ktoś ja porwał. Potem znalazłam się w jakimś ciemnym labiryncie. Z lotu ptaka widziałam wiele dzieci, nawet niemowląt tam uwięzionych. Do swojej dyspozycji miały tylko jakieś porwane i zniszczone materace, albo jakieś koce. Zaczęłam chodzić po labiryncie. Widziałam dzieci z powyrywanymi rączkami i nóżkami (widok okropnie straszny) potem pamiętam tylko tyle, że go zabiłam i się skończyło.
Potem przez dwie godziny po obudzeniu się nie mogłam dojść do siebie. Na szczęście rzadko koszmary miewam
Ale ostatnio miałam taki, po którym nie mogłam się pozbierać. Widziałam wszystko z perspektywy pierwszej osoby.
Na początku śniło mi się, że byłam tj. swoją małą kuzynką. porwał ją jakiś pedofil. Wypuścił ją potem z bialego samochodu. Potem tj. nie byłam już nią, tylko z nią biegłam ;o Przybiegłyśmy do mieszkania mojej babci (mieszkamy w jednym domu, ale mieszkania tj. osobne) Skarżyła się z płaczem,ze ktoś ja porwał. Potem znalazłam się w jakimś ciemnym labiryncie. Z lotu ptaka widziałam wiele dzieci, nawet niemowląt tam uwięzionych. Do swojej dyspozycji miały tylko jakieś porwane i zniszczone materace, albo jakieś koce. Zaczęłam chodzić po labiryncie. Widziałam dzieci z powyrywanymi rączkami i nóżkami (widok okropnie straszny) potem pamiętam tylko tyle, że go zabiłam i się skończyło.
Potem przez dwie godziny po obudzeniu się nie mogłam dojść do siebie. Na szczęście rzadko koszmary miewam





