23-12-2011, 22:22
W wieku ok. 5 lat miałam swoje pierwsze świadome sny.
"W śnie, wiem, że śnię" - tak mówiłam zawsze koleżanką.
Oczywiście, nie wierzyły. Nie wiedzieć czemu, wtedy wydawało
mi się to zupełnie normalne, że podczas spania "mam władzę".
A teraz gdy osiągnę LD, to zaciesz przez cały dzień.
Nie pamiętam dokładnie, który LD był moim pierwszym,
aczkolwiek opiszę któryś z nich.
Poszłam na plac zabaw, który znajduje się na działkach.
Obok placu jest rów. Wskoczyłam do niego i utonęłam.
Przez chwilę widziałam tylko ciemną zieleń. Nagle pojawiłam
się obok rowu i wrzasnęłam: "Ja żyję, chociaż utonęłam!"
i tu chwila namysłu: "To jest sen!". Rzuciłam się jeszcze
parę razy do rowu (ale teraz już świadomie) i pobudka.
Ahh, dzieciństwo.
"W śnie, wiem, że śnię" - tak mówiłam zawsze koleżanką.
Oczywiście, nie wierzyły. Nie wiedzieć czemu, wtedy wydawało
mi się to zupełnie normalne, że podczas spania "mam władzę".
A teraz gdy osiągnę LD, to zaciesz przez cały dzień.
Nie pamiętam dokładnie, który LD był moim pierwszym,
aczkolwiek opiszę któryś z nich.
Poszłam na plac zabaw, który znajduje się na działkach.
Obok placu jest rów. Wskoczyłam do niego i utonęłam.
Przez chwilę widziałam tylko ciemną zieleń. Nagle pojawiłam
się obok rowu i wrzasnęłam: "Ja żyję, chociaż utonęłam!"
i tu chwila namysłu: "To jest sen!". Rzuciłam się jeszcze
parę razy do rowu (ale teraz już świadomie) i pobudka.
Ahh, dzieciństwo.





