19-12-2011, 20:39
Tu leży właśnie pies pogrzebany.
OOBE to naukowo rzec biorąc taki sen świadomy, w którym masz wrażenie wychodzenia z ciała. Jest tak za każdym razem jak robi się Wilda.
Dla porównania sny świadome innymi technikami omijają te uczucie, ponieważ świadomość zyskuje się już podczas śnienia - ale psychiatrycznie te dwa stany są identyczne.
Tak jak pisze Noni - praktykując OOBE i LD zawsze dochodzi się do wniosku, że niczym się nie różnią. Dla niego oba to autentyczna podróż po wymiarach, dla mnie - tylko po swoim umyśle.
Dla kościoła sama nazwa tego zjawiska to jednak ważna rzecz. Jeżeli nazywasz leżący w naturze ludzkiej świadomy sen wyjściem z ciała - to wierzysz w zjawiska nadprzyrodzona, co wyklucza się z wiarą chrześcijańską.
A co do techniki - skoro mówisz że po drgawkach ( w rzeczywistości miokloniach ) poczułeś się rozluźniony, to osiągnąłeś paraliż i mogłeś już " odklejać " się i zacząć LD po ciemku.
OOBE to naukowo rzec biorąc taki sen świadomy, w którym masz wrażenie wychodzenia z ciała. Jest tak za każdym razem jak robi się Wilda.
Dla porównania sny świadome innymi technikami omijają te uczucie, ponieważ świadomość zyskuje się już podczas śnienia - ale psychiatrycznie te dwa stany są identyczne.
Tak jak pisze Noni - praktykując OOBE i LD zawsze dochodzi się do wniosku, że niczym się nie różnią. Dla niego oba to autentyczna podróż po wymiarach, dla mnie - tylko po swoim umyśle.
Dla kościoła sama nazwa tego zjawiska to jednak ważna rzecz. Jeżeli nazywasz leżący w naturze ludzkiej świadomy sen wyjściem z ciała - to wierzysz w zjawiska nadprzyrodzona, co wyklucza się z wiarą chrześcijańską.
A co do techniki - skoro mówisz że po drgawkach ( w rzeczywistości miokloniach ) poczułeś się rozluźniony, to osiągnąłeś paraliż i mogłeś już " odklejać " się i zacząć LD po ciemku.





