18-12-2011, 13:55
Próbowałem jej dzisiaj, ale po 8 h snu.
Rzeczywiście metoda ma dużo większy potencjał niż odliczanie stopni na przykład, ale wymaga trochę wyobraźni. Często na przemian wpadałem i wypadałem z półsnu podczas projektowania - ponieważ razem z myślą " to jest sen" nierzadko w parze idzie " jeszcze nie zasnąłem" i wtedy od razu się rozbudzam.
Pomęczyłem się tak nie mogąc do końca zasnąć i poddałem się w końcu. Gdy za 2 h obudziłem się, przypomniało mi się, że fabuła snu zwykłego zaczynała się w tym moim pokoju
Rzeczywiście metoda ma dużo większy potencjał niż odliczanie stopni na przykład, ale wymaga trochę wyobraźni. Często na przemian wpadałem i wypadałem z półsnu podczas projektowania - ponieważ razem z myślą " to jest sen" nierzadko w parze idzie " jeszcze nie zasnąłem" i wtedy od razu się rozbudzam.
Pomęczyłem się tak nie mogąc do końca zasnąć i poddałem się w końcu. Gdy za 2 h obudziłem się, przypomniało mi się, że fabuła snu zwykłego zaczynała się w tym moim pokoju





