14-12-2011, 21:34
W notatniku znalazłem relację z rytuału przeprowadzonego przez Smugglera. Takie coś jest możliwe? Według mnie koleś przesadził z grzybami. Może się mylę, bo nic o tym nie wiem. Być może zmienię zdanie (w co wątpie) jak ktoś mi to solidnie wytłumaczy. Czy każdy ma takiego opiekuna? Jaka jest jego rola?
[H]





