09-12-2011, 23:20
Snila mi sie jakas przyglupawa studniowka prowadzona przez boyspand, ktorego liderem byl
"coolio". Obudzilem sie, ale nie poruszylem niczym ani milimetr i przypominalem sobie ten sen. Wkrotce pojawily sie wibracje. Wykorzystalem to i wszedlem w LD. Okazalo sie ze przenioslo mnie do identycznej lokacji,w ktorej toczyl sie ten poprzedni sen. Szkola przerobiona na barokowy dom kultury, scena z instrumentami i balonikami i schody po poreczach ktorych zjezdzal boysband - tylko wszystko opustoszale. Wszystkie deski, dywany, obrazy i sciany zbudowane byly z tego samego motywu - polksiezyca przebitego na skos krzyzem. Wylecialem na zewnatrz, a tam murawa na boisku skladala sie z trawy niebieskiego, zielonego i rozowego koloru, ktore tworzyly ten sam motyw. Podobnie chmury na niebie.
Na koniec wszedlem w stara, niezmodyfikowana czesc szkoly - tam odbywaly sie jakies targi naukowe. Sen skonczyl sie gdy wszedlem do sali zapelnionej rodzicami z pociechami ogladajacymi preparaty pod mikroskopem. Na drzwiach pisalo " mikroskopia rodzinna "
Dopiero gdy wstalem rano umyc zeby zauwazylem katem oka, ze okno kabiny prysznicowej w ktorej wczoraj sie mylem zaklejone bylo kolorowa tasma w motyw ksiezyca przebitego na skos krzyzem
Wyglada wiec na to, ze sen stwarza obrazy glownie z tego, czego akurat nie pamietasz
"coolio". Obudzilem sie, ale nie poruszylem niczym ani milimetr i przypominalem sobie ten sen. Wkrotce pojawily sie wibracje. Wykorzystalem to i wszedlem w LD. Okazalo sie ze przenioslo mnie do identycznej lokacji,w ktorej toczyl sie ten poprzedni sen. Szkola przerobiona na barokowy dom kultury, scena z instrumentami i balonikami i schody po poreczach ktorych zjezdzal boysband - tylko wszystko opustoszale. Wszystkie deski, dywany, obrazy i sciany zbudowane byly z tego samego motywu - polksiezyca przebitego na skos krzyzem. Wylecialem na zewnatrz, a tam murawa na boisku skladala sie z trawy niebieskiego, zielonego i rozowego koloru, ktore tworzyly ten sam motyw. Podobnie chmury na niebie.
Na koniec wszedlem w stara, niezmodyfikowana czesc szkoly - tam odbywaly sie jakies targi naukowe. Sen skonczyl sie gdy wszedlem do sali zapelnionej rodzicami z pociechami ogladajacymi preparaty pod mikroskopem. Na drzwiach pisalo " mikroskopia rodzinna "
Dopiero gdy wstalem rano umyc zeby zauwazylem katem oka, ze okno kabiny prysznicowej w ktorej wczoraj sie mylem zaklejone bylo kolorowa tasma w motyw ksiezyca przebitego na skos krzyzem

Wyglada wiec na to, ze sen stwarza obrazy glownie z tego, czego akurat nie pamietasz





