06-12-2011, 18:16
Dzisiaj klasycznie sobie zepsulem swiadomosc we snie 
Mialem jakis ciezki sen o latajacym chlopcu, ktory ma jedno oko innego koloru i wszystko widzi nim jakby bylo zamarzniete. Gdy tak obraz poruszal sie z lotu ptaka, skumalem ze zaden chlopiec, tylko JA i na dodatek jestem we snie. Jakkolwiek poczucie ciala bylo tak wyrazne, ze postanowilem zrezygnowac z widokow i pouzywac troche rozpusty
Zmienilem lokacje na jakis kurnik i probowalem przywolac sobie kobite. W koncu znalazlem wystajace ladne nogi ze stogu siana. Wyciagalem je, i niestety za bardzo sie rozochocilem, bo za kolanami nogi konczyly sie lancuchami - a lancuchy kajdanami na moich nadgarstkach
Zza rogu wyszedl diobol i zatrzasnal za mna drzwi, tak ze zrobilo sie ciemno. Od tego momentu mialem mniejsza swiadomosc, podchodzaca pod sen o LD.
Pozwiedzalem pare lokacji i caly czas powtarzalem sobie w glowie ich slowa klucze, zeby moc je sobie przypomniec po pobudce. Co lokacje, przenosilem sie do nowego miejsca, jednak gdzies znowu sie musialem potknac bo w ostanim snie stalem sie dwoma kolczastymi kulkami w scieku, sluchajacymi nadmuchanej zaby, ktora tlumaczyla jak nalezy oddychac, zeby zwiekszyc swoje wibracje :
Wydech, wdech do polowy, wdech do konca, wydech.
Jednoczesnie wciaz powtarzalem sobie slowa klucze. Postanowilem sie obudzic, gdy stwierdzilem ze nic juz wicej nie zobacze - ale podczas tego aktu poczulem silne oszolomienie i zapomnialem polowe powtarzanych przeze mnie slow. Takie zdarzenie jest wlasnie dowodem, ze swiadomosc sukcesywnie spadala
Te slowa to wlasnie zima, oko , szachy, kurnik, kajdany, zaba

Mialem jakis ciezki sen o latajacym chlopcu, ktory ma jedno oko innego koloru i wszystko widzi nim jakby bylo zamarzniete. Gdy tak obraz poruszal sie z lotu ptaka, skumalem ze zaden chlopiec, tylko JA i na dodatek jestem we snie. Jakkolwiek poczucie ciala bylo tak wyrazne, ze postanowilem zrezygnowac z widokow i pouzywac troche rozpusty

Zmienilem lokacje na jakis kurnik i probowalem przywolac sobie kobite. W koncu znalazlem wystajace ladne nogi ze stogu siana. Wyciagalem je, i niestety za bardzo sie rozochocilem, bo za kolanami nogi konczyly sie lancuchami - a lancuchy kajdanami na moich nadgarstkach
Zza rogu wyszedl diobol i zatrzasnal za mna drzwi, tak ze zrobilo sie ciemno. Od tego momentu mialem mniejsza swiadomosc, podchodzaca pod sen o LD.Pozwiedzalem pare lokacji i caly czas powtarzalem sobie w glowie ich slowa klucze, zeby moc je sobie przypomniec po pobudce. Co lokacje, przenosilem sie do nowego miejsca, jednak gdzies znowu sie musialem potknac bo w ostanim snie stalem sie dwoma kolczastymi kulkami w scieku, sluchajacymi nadmuchanej zaby, ktora tlumaczyla jak nalezy oddychac, zeby zwiekszyc swoje wibracje :
Wydech, wdech do polowy, wdech do konca, wydech.
Jednoczesnie wciaz powtarzalem sobie slowa klucze. Postanowilem sie obudzic, gdy stwierdzilem ze nic juz wicej nie zobacze - ale podczas tego aktu poczulem silne oszolomienie i zapomnialem polowe powtarzanych przeze mnie slow. Takie zdarzenie jest wlasnie dowodem, ze swiadomosc sukcesywnie spadala

Te slowa to wlasnie zima, oko , szachy, kurnik, kajdany, zaba





