01-12-2011, 16:28
Kolejne jakieś bzdety
Zapamiętane dwa sny. Drugi był między 10 godziną a 14.
Pierwszy: Pojechałam z tatą, babcią, bratem i chyba z mamą do ..... Chwilkę chodziliśmy a potem zaczęli nas gonić jacyś dwaj kolesie na motorach. Wiem, że mogłam bardzo szybko biegać-jak w bajce. Jeden gonił mnie pośród jakiejś budowy. W końcu go zgubiłam. Zaczęłam szukać taty. Weszłam do jakiegoś sklepu i poprosiłam bilet do ....., pan sprzedawca dziwnie na mnie patrzył więc przypomniałam sobie, że nie ma biletów prosto do tego miasta więc poprosiłam do ///// Nie pamietam czy mi dał. Wychodząc spotkałam tatę z plecakiem. Mówiłam mu żeby wsiadał już do autobusu (bo właśnie podjechał) a ja poszukam brata. Wiedziałam gdzie biec i znalazłam się w jakimś barze gdzie była moja rodzinka oprócz brata i babci i czekaliśmy na moją kuzynkę.
Drugi sen: Nie wiem o co w tym śnie chodziło ale pamiętam że biegałam po jakiejś galerii-biurze. Gdzieś się spieszyłam. Wybiegając razem obok mnie biegł jakiś mężczyzna. Pomyślałam, że poderwe go, "niechcąco" wpadając na niego
przeprosiłam go a okazało się, ze twarz miał identyczną jak mój sąsiad-był przystojny. Wiedziałam, że to nie on. Próbowałam z nim coś rozmawiać. Usiadłam na ławce,wyciągłam z torebki szminkę o kolorze beżowo-kremowym. Tknęło coś mnie, że to sen i że nie mogę się obudzić. Spojrzałąm w lusterko, zaczęłam sie malować a ta szminka była taka rzadka (jak błyszczyk) i wyjechałam za górną wargę, mając wrażenie, że maluje się jakąś farbą a nie szminka i wtedy się obudziłam.
Zapamiętane dwa sny. Drugi był między 10 godziną a 14.Pierwszy: Pojechałam z tatą, babcią, bratem i chyba z mamą do ..... Chwilkę chodziliśmy a potem zaczęli nas gonić jacyś dwaj kolesie na motorach. Wiem, że mogłam bardzo szybko biegać-jak w bajce. Jeden gonił mnie pośród jakiejś budowy. W końcu go zgubiłam. Zaczęłam szukać taty. Weszłam do jakiegoś sklepu i poprosiłam bilet do ....., pan sprzedawca dziwnie na mnie patrzył więc przypomniałam sobie, że nie ma biletów prosto do tego miasta więc poprosiłam do ///// Nie pamietam czy mi dał. Wychodząc spotkałam tatę z plecakiem. Mówiłam mu żeby wsiadał już do autobusu (bo właśnie podjechał) a ja poszukam brata. Wiedziałam gdzie biec i znalazłam się w jakimś barze gdzie była moja rodzinka oprócz brata i babci i czekaliśmy na moją kuzynkę.
Drugi sen: Nie wiem o co w tym śnie chodziło ale pamiętam że biegałam po jakiejś galerii-biurze. Gdzieś się spieszyłam. Wybiegając razem obok mnie biegł jakiś mężczyzna. Pomyślałam, że poderwe go, "niechcąco" wpadając na niego
przeprosiłam go a okazało się, ze twarz miał identyczną jak mój sąsiad-był przystojny. Wiedziałam, że to nie on. Próbowałam z nim coś rozmawiać. Usiadłam na ławce,wyciągłam z torebki szminkę o kolorze beżowo-kremowym. Tknęło coś mnie, że to sen i że nie mogę się obudzić. Spojrzałąm w lusterko, zaczęłam sie malować a ta szminka była taka rzadka (jak błyszczyk) i wyjechałam za górną wargę, mając wrażenie, że maluje się jakąś farbą a nie szminka i wtedy się obudziłam.





