29-11-2011, 18:21
Kolejne LD osiagniete dzieki anty-afirmacji.
Obudzilem sie 30 minut przed budzikiem do pracy, wiercilem sie na lozku i wmowilem sobie ze to bez sensu - ze juz nie zasne. 5 minut przed 5.00 przysnilo mi sie ze o 5.30 mam egzamin, i ze nastawiam sobie budzik na 5.15 i wchodze w LD z Wilda
LD zaczal sie w moim domu na wsi, za oknem dostrzegalem gwiazdozbiory polozone przy samym horyzoncie. Orientacja byla jak zwykle niepelna - prawidlowo odpowiedzialem na pytanie gdzie zasnalem i ktora jest godzina, ale pomylilem date i sytuacje - wspomnienia pochodzily z poprzedniego snu, a nie z rzeczywistosci.
Przelecialem kawalek i trafilem do kuzni o wystroju troche kosciola, troche piwiarni. Wszedzie porozrzucane byly narzedzia i pracowaly parujace maszyny, skrzyly rozzarzone wegielki. W kazdym miejscu pomieszczenia szwendaly sie kolorowe koty.
Przebudzilem sie, wracajac do poprzedniego snu i szybko zrobilem kolejnego Wilda, bo w koncu wmowilem sobie ze zaraz mam egzamin
Tym razem pojawilem sie w akademiku. Wszedzie pelno elementow, jak w salonie meblowym. Szukalem jakichs kobiet po pokojach , ale nikogo nie bylo
W koncu wyszedlem na balkon,a tam przy jakims wielkim drzewie caluje sie masa jakichs parek, porozrzucanych w jednakowo oddalonych od siebie miejscach.
Stwierdzilem ze nie mam czasu i obudzilem sie calkowicie
Calosc - sen gleboki i 2 LDki przysnily sie w ciagu 5 minut - nie wybila jeszcze 5.00
Obudzilem sie 30 minut przed budzikiem do pracy, wiercilem sie na lozku i wmowilem sobie ze to bez sensu - ze juz nie zasne. 5 minut przed 5.00 przysnilo mi sie ze o 5.30 mam egzamin, i ze nastawiam sobie budzik na 5.15 i wchodze w LD z Wilda

LD zaczal sie w moim domu na wsi, za oknem dostrzegalem gwiazdozbiory polozone przy samym horyzoncie. Orientacja byla jak zwykle niepelna - prawidlowo odpowiedzialem na pytanie gdzie zasnalem i ktora jest godzina, ale pomylilem date i sytuacje - wspomnienia pochodzily z poprzedniego snu, a nie z rzeczywistosci.
Przelecialem kawalek i trafilem do kuzni o wystroju troche kosciola, troche piwiarni. Wszedzie porozrzucane byly narzedzia i pracowaly parujace maszyny, skrzyly rozzarzone wegielki. W kazdym miejscu pomieszczenia szwendaly sie kolorowe koty.
Przebudzilem sie, wracajac do poprzedniego snu i szybko zrobilem kolejnego Wilda, bo w koncu wmowilem sobie ze zaraz mam egzamin

Tym razem pojawilem sie w akademiku. Wszedzie pelno elementow, jak w salonie meblowym. Szukalem jakichs kobiet po pokojach , ale nikogo nie bylo
W koncu wyszedlem na balkon,a tam przy jakims wielkim drzewie caluje sie masa jakichs parek, porozrzucanych w jednakowo oddalonych od siebie miejscach. Stwierdzilem ze nie mam czasu i obudzilem sie calkowicie

Calosc - sen gleboki i 2 LDki przysnily sie w ciagu 5 minut - nie wybila jeszcze 5.00





