27-11-2011, 16:52
Noni, wiem, że to Twoja opinia - ale gadasz bzdury. Przyszła choroba? A od kiedy sny przepowiadają przyszłość? Nie mam kompleksów, nie mam niskiej samooceny; jestem egoistycznym optymistą. Choroba? Jestem osobą bardzo odporną na choroby, choruję średnio 2 razy w roku. Zachowujesz się tak jakbyś chciał mi udowodnić coś, o czym w ogóle nie masz pojęcia. Znaki senne? Życie to nie film, takie coś nie istnieje. Sny niczego nie chcą nas przekazać, to się po prostu dzieje w naszej głowie - tak samo zresztą jak OOBE. Z tego co wiem to wyjście z ciała jest co najmniej nie możliwe, a to o czym tak gadacie (czyt. out of body experience) dzieje się po prostu w mózgu.
Noni, ty odrzucasz naukę próbując znaleźć paranormalne odpowiedzi na pytania. Nie umiesz zaakceptować faktu, że coś po prostu jest i nie trzeba tego w jakikolwiek paranormalny (powtarzam się) sposób wyjaśniać. Informacje zgaduję, że głównie bierzesz z internetu. Muszę Cię przed czymś ostrzec; nigdy nie wiesz kto takowych wiadomości jest autorem. Czasem jest to ćpun, innym razem jest to po prostu psychol który nie ma co robić w domu. Cały świat na około postrzega Cię jako osobę dziwną, a ty to po prostu akceptujesz - bardzo, ale to, bardzo dziwne. Dążysz do zniszczenia samego siebie... Mam nadzieję, że po przeczytaniu tej wypowiedzi choć na chwilę zastanowisz się o co mi w ogóle chodzi i zmienisz swe paranormalne spojrzenie na świat, na spojrzenie naukowe i przede wszystkim prawdziwe.
Pozdrawiam.
Noni, ty odrzucasz naukę próbując znaleźć paranormalne odpowiedzi na pytania. Nie umiesz zaakceptować faktu, że coś po prostu jest i nie trzeba tego w jakikolwiek paranormalny (powtarzam się) sposób wyjaśniać. Informacje zgaduję, że głównie bierzesz z internetu. Muszę Cię przed czymś ostrzec; nigdy nie wiesz kto takowych wiadomości jest autorem. Czasem jest to ćpun, innym razem jest to po prostu psychol który nie ma co robić w domu. Cały świat na około postrzega Cię jako osobę dziwną, a ty to po prostu akceptujesz - bardzo, ale to, bardzo dziwne. Dążysz do zniszczenia samego siebie... Mam nadzieję, że po przeczytaniu tej wypowiedzi choć na chwilę zastanowisz się o co mi w ogóle chodzi i zmienisz swe paranormalne spojrzenie na świat, na spojrzenie naukowe i przede wszystkim prawdziwe.
Pozdrawiam.





