24-11-2011, 22:23
Kolejny przyklad LD niezorientowanego.
Mialem jakis dlugi sen zwykly, pod koniec ktorego lezalem z kumplami na trawie i wszyscy Wildowalismy. Za tym momentem jak zwykle uzyskalem swiadomosc i latalem przemierzajac piekne lokacje, ktorych juz nie pamietam bo sen byl 0 4.00 a teraz dopiero moglem go opisac
W pewnym momencie zapragnalem odwiedzic dom dawnego sasiada. Wbilem do srodka i stwierdzilem ze pokoj wyglada tak samo jak kiedy bylem u niego w rzeczywsitosci, jednak na biurku zamiast jego pamiatkowych zdjec byly relikwie z kosciola do ktorego uczeszczalem. Po przebudzeniu zrozumialem ze ani pokoj nie byl nawet odrobine podobny, a te relikwie to calkiem nie wiadomo skad wzialem
Musialo to wynikac z zakrzywionej pamieci ze snu glebokiego w ktorym niby Wildowalem. Jakby cala moja pamiec zostala wymieniona, od dziecinstwa do terazniejszosci.
Podobnie potem przemierzalem jakis plac budowy i mialem w pamieci sen, w ktorym mi sie on snil wczesniej i zgadywalem jakie elementy gdzie beda.Bylem zachwycony ze udalo mi sie wrocic do dawnego snu i ze odkrylem ze kazdy sen zapisuje sie dokladnie w podswiadomosci. Po przebudzeniu okazalo sie to falszem
Mimo top caly czas bylem perfekcyjnie swiadomy, mimo ze lecialy ze mna projekcje, wiedzialem ze to nie zaden Mild. ( Mimo to "moje" projekcje atakowaly obce projekcje, zeby te drugie mi nie przeszkadzaly
Na koniec zwiedzilem ciekawa lokacje : zadaszona puszcza, jakby pod wielkim garazem, z ktorego stropu zwisaly wielgachne papierowe ptaki origami
Powaznie nie wiem skad sie to wzielo.
To byl zreszta LD w ktorym udalo mi sie rekordowo dlugo utrzymywac swiadomosc - okolo godziny bez splycen
Mialem jakis dlugi sen zwykly, pod koniec ktorego lezalem z kumplami na trawie i wszyscy Wildowalismy. Za tym momentem jak zwykle uzyskalem swiadomosc i latalem przemierzajac piekne lokacje, ktorych juz nie pamietam bo sen byl 0 4.00 a teraz dopiero moglem go opisac

W pewnym momencie zapragnalem odwiedzic dom dawnego sasiada. Wbilem do srodka i stwierdzilem ze pokoj wyglada tak samo jak kiedy bylem u niego w rzeczywsitosci, jednak na biurku zamiast jego pamiatkowych zdjec byly relikwie z kosciola do ktorego uczeszczalem. Po przebudzeniu zrozumialem ze ani pokoj nie byl nawet odrobine podobny, a te relikwie to calkiem nie wiadomo skad wzialem

Musialo to wynikac z zakrzywionej pamieci ze snu glebokiego w ktorym niby Wildowalem. Jakby cala moja pamiec zostala wymieniona, od dziecinstwa do terazniejszosci.
Podobnie potem przemierzalem jakis plac budowy i mialem w pamieci sen, w ktorym mi sie on snil wczesniej i zgadywalem jakie elementy gdzie beda.Bylem zachwycony ze udalo mi sie wrocic do dawnego snu i ze odkrylem ze kazdy sen zapisuje sie dokladnie w podswiadomosci. Po przebudzeniu okazalo sie to falszem

Mimo top caly czas bylem perfekcyjnie swiadomy, mimo ze lecialy ze mna projekcje, wiedzialem ze to nie zaden Mild. ( Mimo to "moje" projekcje atakowaly obce projekcje, zeby te drugie mi nie przeszkadzaly

Na koniec zwiedzilem ciekawa lokacje : zadaszona puszcza, jakby pod wielkim garazem, z ktorego stropu zwisaly wielgachne papierowe ptaki origami
Powaznie nie wiem skad sie to wzielo.To byl zreszta LD w ktorym udalo mi sie rekordowo dlugo utrzymywac swiadomosc - okolo godziny bez splycen





