23-11-2011, 17:32
Ostatnio miałem mało ciekawe sny, pamiętałem tylko urywki, ale dzisiaj miałem dość wyraźny.
Siedziałem na stołówce szkolnej, jadłem kasze i ktoś do mnie podszedł i powiedział, żebym mu przyniósł kasze,wstałem od stołu podszedłem do jakiejś szafki, w środku były talerze z tą kaszą. Obok leżał duży nóż, wziąłem go, pokroiłem ją na 4 kawałki, była twarda jak chleb
.Zaniosłem mu tą kasze, usiadłem i podeszła do mnie jakaś dziewczyna i spytała o to samo, poszedłem, zrobiłem to samo, wróciłem, nie zdążyłem usiąść i znów jakiś typek mnie prosi o kasze i robię to samo, w kółko i w kółko.
Koszmar o stołówce szkolnej...
Siedziałem na stołówce szkolnej, jadłem kasze i ktoś do mnie podszedł i powiedział, żebym mu przyniósł kasze,wstałem od stołu podszedłem do jakiejś szafki, w środku były talerze z tą kaszą. Obok leżał duży nóż, wziąłem go, pokroiłem ją na 4 kawałki, była twarda jak chleb
.Zaniosłem mu tą kasze, usiadłem i podeszła do mnie jakaś dziewczyna i spytała o to samo, poszedłem, zrobiłem to samo, wróciłem, nie zdążyłem usiąść i znów jakiś typek mnie prosi o kasze i robię to samo, w kółko i w kółko.Koszmar o stołówce szkolnej...
TR zrobić radzę ci.





