08-11-2011, 19:21
Nie cierpie kiedy musze odczekac 20 godzin zeby moc opisac sen 
Zwykly sen trwal juz chyba 15 minut i traktowal o tym, jak mozolnie przerzucam siano przez plot. Przerzucalem je coraz dalej, w koncu gdy zaczalem przerzucac tak daleko tez pustaki, ubzduralo mi sie ze moge teraz wyjsc z ciala. Powstrzymalem sie, bo przeciez ja juz snie swiadomie - ale stwierdzilem ze nie moge zrobic TRa, bo zepsuje jakosc tak dobrze oddanej fizyki snu
Zamiast wzbic sie w powietrze postanowilem, ze zrobie sobie regresje do dziecinstwa, jako ze ostatnio takie prace ogrodowe robilem chyba w 7 roku zycia. Z zachwytem mijalem stary chodnik sprzed remontow i nieotynkowany jeszcze dom, bez przybudowek. Za rogiem prawie poplakalem sie z nostalgii, gdy zobaczylem calkiem zapomniana niebieska bude dla mojego pierwszego pieska...
Jak zwykle po przebudzeniu przypomnialem sobie ze w zyciu nie mialem psa hehe, podswiadomosc uwielbia sobie robic jaja.
Wczesniej postanowilem jednak spotkac w klubie ludzi z podstawowki i z podworka. Prawie udalo mi sie wytrzymac nadmiar projekcji, nawet przywolalem faktycznych znajomych z gimnazjum, no ale wkrotce w " spotkanie klasowe " wkrecila sie hybryda kilku dziewczyn ktore wtedy poznalem, z glosem wyjatkowo namolnej dziewczyny ze studiow. Targala mnie caly czas za reke i chciala zebym ja pocieszal i mimo ze zwerbowalem wszystkie swoje projekcje do odciagania jej, rozbila moja koncentracje i sen bryzgl
Moral : utrzymujcie tylko szczere znajomosci

Zwykly sen trwal juz chyba 15 minut i traktowal o tym, jak mozolnie przerzucam siano przez plot. Przerzucalem je coraz dalej, w koncu gdy zaczalem przerzucac tak daleko tez pustaki, ubzduralo mi sie ze moge teraz wyjsc z ciala. Powstrzymalem sie, bo przeciez ja juz snie swiadomie - ale stwierdzilem ze nie moge zrobic TRa, bo zepsuje jakosc tak dobrze oddanej fizyki snu

Zamiast wzbic sie w powietrze postanowilem, ze zrobie sobie regresje do dziecinstwa, jako ze ostatnio takie prace ogrodowe robilem chyba w 7 roku zycia. Z zachwytem mijalem stary chodnik sprzed remontow i nieotynkowany jeszcze dom, bez przybudowek. Za rogiem prawie poplakalem sie z nostalgii, gdy zobaczylem calkiem zapomniana niebieska bude dla mojego pierwszego pieska...
Jak zwykle po przebudzeniu przypomnialem sobie ze w zyciu nie mialem psa hehe, podswiadomosc uwielbia sobie robic jaja.
Wczesniej postanowilem jednak spotkac w klubie ludzi z podstawowki i z podworka. Prawie udalo mi sie wytrzymac nadmiar projekcji, nawet przywolalem faktycznych znajomych z gimnazjum, no ale wkrotce w " spotkanie klasowe " wkrecila sie hybryda kilku dziewczyn ktore wtedy poznalem, z glosem wyjatkowo namolnej dziewczyny ze studiow. Targala mnie caly czas za reke i chciala zebym ja pocieszal i mimo ze zwerbowalem wszystkie swoje projekcje do odciagania jej, rozbila moja koncentracje i sen bryzgl

Moral : utrzymujcie tylko szczere znajomosci





