07-11-2011, 16:57
07.11.11.
Tej nocy śniło mi się, że gdzieś w plenerze rozmawiałem z grupką osób w moim wieku. O czym gadaliśmy -nie pamiętam, to nie było istotne. Wśród nich była pewna piękna dziewczyna, do której czułem swego rodzaju przywiązanie, trudno to opisać, jakiś pociąg (bynajmniej nie taki na torach
). W pewnym momencie dziewczyna zaczęła się zwracać bezpośrednio do mnie, w końcu przysunęła się i poprosiła mnie bym ją pocałował. Ja oczywiście zaskoczony i zmieszany, minęło parę chwil nim zbliżyłem swoje usta do jej warg. Cholernie chciałem to zrobić, sen potęgował wszystkie uczucia. No i bach, nim nasze wargi się zetknęły, wyrzuciło mnie ze snu w tempie ekspresowym...
No ku*wa.
Tej nocy śniło mi się, że gdzieś w plenerze rozmawiałem z grupką osób w moim wieku. O czym gadaliśmy -nie pamiętam, to nie było istotne. Wśród nich była pewna piękna dziewczyna, do której czułem swego rodzaju przywiązanie, trudno to opisać, jakiś pociąg (bynajmniej nie taki na torach
). W pewnym momencie dziewczyna zaczęła się zwracać bezpośrednio do mnie, w końcu przysunęła się i poprosiła mnie bym ją pocałował. Ja oczywiście zaskoczony i zmieszany, minęło parę chwil nim zbliżyłem swoje usta do jej warg. Cholernie chciałem to zrobić, sen potęgował wszystkie uczucia. No i bach, nim nasze wargi się zetknęły, wyrzuciło mnie ze snu w tempie ekspresowym...No ku*wa.





