16-10-2011, 13:09
Dziś udało mi się spostrzec strasznie ciekawy stan, a mianowicie moment przed zyskaniem świadomości. Jechałem w jakimś pociągu po wysokim moście i do głowy przyszło mi " zaraz będę wiedział że to jest sen" Dalej jednak tępo gapiłem się na obrazy za szybą nie pojmując tego ale oczekując czegoś niejasnego. Dopiero po momencie zapaliła się żarówka i byłem gotów wyskoczyć przez okno.
Bardzo wyraźny i stabilny sen ( nie zmieniał się gdy się odwracałem) jakiego dawno nie miałem, przedstawiał jakieś nadmorskie miasto z ciężką do opisu groteskową architekturą. Dobrze przyjrzałem się latarni morskiej - zbudowana z kilku okręcających się wokół siebie materiałów, które gdzieniegdzie odstawały tworząc pionowe smukłe wypustki. Na normalnych ulicach chodniki i budynki wszystkie były wykonane z granitowych kloców, takich jak nagrobki. Na tych chodnikach znajdowało się pełno klatek schodowych prowadzących w dół. Przedostałem się jedną do jakiejś sali, na której urządzano 16te urodziny i słuchano kogośtam feat. "Junior Stan"
Sen trwał jeszcze kapkę, ale potem przeszedł w strasznie płytką fazę. Każde chrapnięcie, przełknięcie śliny i trochę szybszy wdech powodowały wybudzenie i destabilizowało sen. W każdym razie podczas jednej nocy miałem sen w super HD i stabilny, oraz sen marnie wyraźny i nietrwały. Od czego w takim razie zależy jakość snów?
Bardzo wyraźny i stabilny sen ( nie zmieniał się gdy się odwracałem) jakiego dawno nie miałem, przedstawiał jakieś nadmorskie miasto z ciężką do opisu groteskową architekturą. Dobrze przyjrzałem się latarni morskiej - zbudowana z kilku okręcających się wokół siebie materiałów, które gdzieniegdzie odstawały tworząc pionowe smukłe wypustki. Na normalnych ulicach chodniki i budynki wszystkie były wykonane z granitowych kloców, takich jak nagrobki. Na tych chodnikach znajdowało się pełno klatek schodowych prowadzących w dół. Przedostałem się jedną do jakiejś sali, na której urządzano 16te urodziny i słuchano kogośtam feat. "Junior Stan"

Sen trwał jeszcze kapkę, ale potem przeszedł w strasznie płytką fazę. Każde chrapnięcie, przełknięcie śliny i trochę szybszy wdech powodowały wybudzenie i destabilizowało sen. W każdym razie podczas jednej nocy miałem sen w super HD i stabilny, oraz sen marnie wyraźny i nietrwały. Od czego w takim razie zależy jakość snów?





