13-10-2011, 21:39
Ostatnio śniło mi się, że jestem w gigantycznym budynku. Budowla ta była specyficzna, ponieważ wychodząc z jednego pokoju, trafiało się do drugiego pokoju czy też czasem lokacji, która nie miała z poprzednią nic wspólnego.
Można to porównać do budynku, w którym każde drzwi to wejście do innej rzeczywistości.
Np. z łazienki, przez drzwi przypominające właz (jak w łodziach podwodnych), można było dostać się na rozległą skąpaną w słońcu plażę. A z plaży, przez przejście w krzakach przechodziło się na mokry od sztormu, dość mocno kołyszący się statek. Pamiętam, że miałem tam możliwość zmieniania warunków pogodowych.
Niedawno przypomniało mi się parę snów z przeszłości. Były to najczęściej koszmary.
Kiedy na przykład uciekałem przed jakimś stworkiem, w czymś co przypominało labirynt, to ze strachu chyba doszła do mnie cząstka świadomości.
Uciekając przywołałem konsole menu (jak w grach komputerowych) i zatrzymałem tym samym czas. Pamiętam, że wtedy intensywnie myślałem jak z tego koszmaru wyjść. Parę razy kombinowałem coś z tą konsolą, czasem się udawało i się budziłem, a czasem nie i też się budziłem.:]
Można to porównać do budynku, w którym każde drzwi to wejście do innej rzeczywistości.
Np. z łazienki, przez drzwi przypominające właz (jak w łodziach podwodnych), można było dostać się na rozległą skąpaną w słońcu plażę. A z plaży, przez przejście w krzakach przechodziło się na mokry od sztormu, dość mocno kołyszący się statek. Pamiętam, że miałem tam możliwość zmieniania warunków pogodowych.
Niedawno przypomniało mi się parę snów z przeszłości. Były to najczęściej koszmary.
Kiedy na przykład uciekałem przed jakimś stworkiem, w czymś co przypominało labirynt, to ze strachu chyba doszła do mnie cząstka świadomości.
Uciekając przywołałem konsole menu (jak w grach komputerowych) i zatrzymałem tym samym czas. Pamiętam, że wtedy intensywnie myślałem jak z tego koszmaru wyjść. Parę razy kombinowałem coś z tą konsolą, czasem się udawało i się budziłem, a czasem nie i też się budziłem.:]





