13-10-2011, 14:54
Dzieciństwo
Notatnik to notatnik, opiszę tutaj wszystko a mianowicie mam na myśli opisać co mi się najczęściej śniło, co mnie przerażało i co lubiłem w snach jako mały dzieciak. No to zaczynam.
Zacznę od tego co najbardziej utkwiło mi w mojej pamięci a mianowicie. Jako mały dzieciak często śniły mi się zjawy, jakieś trolle i dorośli ludzie którzy na mnie wrzeszczeli, bardzo się bałem i zawsze udawałem że śpię, zamykałem oczy i po prostu udawałem że śpię. Pamiętam, był taki syn że siedzę na kibelku i nagle wpadają do łazienki jakieś stwory, udawałem że śpię wydalając się na kibelku
wiem, wiem, żałosne ale działało, przestawałem się bać 
Była kolejna rzecz, często powtarzał mi się sen jak bawiłem się na podwórku, rodziców nie było w domu i nagle ktoś odsłaniał zasłonę i była w nim jakaś kobieta, starsza, w średnim wieku w sumie, nie wiem dlaczego ale bałem się okropnie i uciekałem do ulicy a gdy byłem już na ulicy, nagle robiło się ciemno no to już ze mną była kaplica <lol2>
Pamiętam też że jak miałem sny że chciałem wołać o pomoc, kogoś zawołać, krzyknąć, nie potrafiłem, nie umiałem, jakby po prostu odebrało mi mowę, dosłownie. Dość często miałem takie sny gdy coś chciałem a nie mogłem dostać, bo rodziców nie było stać czy coś w ten deseń, nie wiem jaki to ma wpływ no ale już tak jakoś było, dziwne ale prawdziwe.
Dobra, teraz przyszła pora na te pozytywne rzeczy, muszę przyznać że zostały mi one do dziś <love> Zboczuch był mały ze mnie to często śniły mi się dorosłe panie, nago, dalej to już wiecie no i okropnie lubiłem latać w snach, uwielbiałem i dość często mi się to śniło. Jednak faworyzowały porno sny w moim dzieciństwie, nie ukrywam że teraz to się nie zdarza, jest tego całkiem sporo muszę przyznać
(Jeżeli mi się coś przypomni, co do mojego dzieciństwa, to tutaj dopiszę także śledzić temat)
Notatnik to notatnik, opiszę tutaj wszystko a mianowicie mam na myśli opisać co mi się najczęściej śniło, co mnie przerażało i co lubiłem w snach jako mały dzieciak. No to zaczynam.
Zacznę od tego co najbardziej utkwiło mi w mojej pamięci a mianowicie. Jako mały dzieciak często śniły mi się zjawy, jakieś trolle i dorośli ludzie którzy na mnie wrzeszczeli, bardzo się bałem i zawsze udawałem że śpię, zamykałem oczy i po prostu udawałem że śpię. Pamiętam, był taki syn że siedzę na kibelku i nagle wpadają do łazienki jakieś stwory, udawałem że śpię wydalając się na kibelku
wiem, wiem, żałosne ale działało, przestawałem się bać 
Była kolejna rzecz, często powtarzał mi się sen jak bawiłem się na podwórku, rodziców nie było w domu i nagle ktoś odsłaniał zasłonę i była w nim jakaś kobieta, starsza, w średnim wieku w sumie, nie wiem dlaczego ale bałem się okropnie i uciekałem do ulicy a gdy byłem już na ulicy, nagle robiło się ciemno no to już ze mną była kaplica <lol2>
Pamiętam też że jak miałem sny że chciałem wołać o pomoc, kogoś zawołać, krzyknąć, nie potrafiłem, nie umiałem, jakby po prostu odebrało mi mowę, dosłownie. Dość często miałem takie sny gdy coś chciałem a nie mogłem dostać, bo rodziców nie było stać czy coś w ten deseń, nie wiem jaki to ma wpływ no ale już tak jakoś było, dziwne ale prawdziwe.
Dobra, teraz przyszła pora na te pozytywne rzeczy, muszę przyznać że zostały mi one do dziś <love> Zboczuch był mały ze mnie to często śniły mi się dorosłe panie, nago, dalej to już wiecie no i okropnie lubiłem latać w snach, uwielbiałem i dość często mi się to śniło. Jednak faworyzowały porno sny w moim dzieciństwie, nie ukrywam że teraz to się nie zdarza, jest tego całkiem sporo muszę przyznać
(Jeżeli mi się coś przypomni, co do mojego dzieciństwa, to tutaj dopiszę także śledzić temat)





