08-10-2011, 13:03
Dzisiaj też wlazło standardowo, z tym że okrutnie wybudził mnie telefon 
Sen nieostry, ale za to zorientowany - śniła mi się moja miejscowość i ulica, z tym że każde sąsiedztwo wypełnione po szczyty płotów różnymi artykułami spożywczymi i wielkimi rozgałęzionymi drzewami pełnymi owoców.
Wcześniej byłem sceptyczny na temat smaku we śnie, ale teraz widzę że jest to kwestia koncentracji. Po paru gryzach jabłuszko staje się soczyste i chrupiące, ogórek uzyskuje swój typowy smak, i śliwka staje się słodziutka jak w realu.
Były też nowe owoce - hybrydy kurki z pieczarką wielkości marchewki - smakował intensywnie i gęsto jak sos mięsny

Sen nieostry, ale za to zorientowany - śniła mi się moja miejscowość i ulica, z tym że każde sąsiedztwo wypełnione po szczyty płotów różnymi artykułami spożywczymi i wielkimi rozgałęzionymi drzewami pełnymi owoców.
Wcześniej byłem sceptyczny na temat smaku we śnie, ale teraz widzę że jest to kwestia koncentracji. Po paru gryzach jabłuszko staje się soczyste i chrupiące, ogórek uzyskuje swój typowy smak, i śliwka staje się słodziutka jak w realu.
Były też nowe owoce - hybrydy kurki z pieczarką wielkości marchewki - smakował intensywnie i gęsto jak sos mięsny





