03-10-2011, 11:27
Wiem, że to był koszmar, bo w tym śnie się czegoś bałam. Wiadomo, że jak się chce napisać sen z tymi emocjami co tam się ujawniły, to nie zrelacjonuje się tego tak szczegółowo i dogłębnie. Mam nadzieję, że wszyscy wiedzą o co mi chodzi
Słyszałam muzykę we śnie, widziałam bloki, szare niebo. Poznałam mojego wujka i ciocię jak byli młodzi, zakładali na siebie spadochron a byli przypięci do samolotu. Tak to wyglądało z mojej strony. Miało to trwać dwie minuty. Tak sie złożyło, że ten lot ja odczuwałam; jakbym leciała ponad tymi wszystkimi blokami, bałam się i chciałam już wylądować na ziemi. Tak się też stało. Potem śniły mi sie zdjęcia mojej mamy i wujków jak byli młodzi. W ten czas gdy ja się urodziłam. Jak wzięłam jakieś zdjęcie do ręki to jakbym słyszała głosy i widziała to jak np mama leży. Dziwne dla mnie było to, że te wszystkie osoby całkiem inaczej wyglądały jak na prawdziwych zdjęciach co widziałam, jakby to nie byli oni. Widziałąm siebie jak trzymał mnie wujek na rękach ale to nie byłam ja ani on...
Następnie śnił mi sie jakieś bajkowe stwory jakieś wydarzenie, że pewna postać zaginęła. działo się to w jakieś wsi. Jechałam pociągiem. Takie tam...
Najgorsze było to, że śniło mi się jak odbieram sms-a od chłopaka, że zrywa ze mną. To takie realne było. Pamiętam jak płakałam jakbym miała go nigdy już nie zobaczyć.. Śniło mi się wtedy-jako wyobrażenie, jakieś góry, a potem, że on wyjeżdża za granice. Ból, że zostane sama był nie do zniesienia.

Słyszałam muzykę we śnie, widziałam bloki, szare niebo. Poznałam mojego wujka i ciocię jak byli młodzi, zakładali na siebie spadochron a byli przypięci do samolotu. Tak to wyglądało z mojej strony. Miało to trwać dwie minuty. Tak sie złożyło, że ten lot ja odczuwałam; jakbym leciała ponad tymi wszystkimi blokami, bałam się i chciałam już wylądować na ziemi. Tak się też stało. Potem śniły mi sie zdjęcia mojej mamy i wujków jak byli młodzi. W ten czas gdy ja się urodziłam. Jak wzięłam jakieś zdjęcie do ręki to jakbym słyszała głosy i widziała to jak np mama leży. Dziwne dla mnie było to, że te wszystkie osoby całkiem inaczej wyglądały jak na prawdziwych zdjęciach co widziałam, jakby to nie byli oni. Widziałąm siebie jak trzymał mnie wujek na rękach ale to nie byłam ja ani on...
Następnie śnił mi sie jakieś bajkowe stwory jakieś wydarzenie, że pewna postać zaginęła. działo się to w jakieś wsi. Jechałam pociągiem. Takie tam...
Najgorsze było to, że śniło mi się jak odbieram sms-a od chłopaka, że zrywa ze mną. To takie realne było. Pamiętam jak płakałam jakbym miała go nigdy już nie zobaczyć.. Śniło mi się wtedy-jako wyobrażenie, jakieś góry, a potem, że on wyjeżdża za granice. Ból, że zostane sama był nie do zniesienia.





