02-10-2011, 13:22
Witam ponownie :]
Dziś chciałbym się podzielić z wami dość bez sensownym snem xD
Byłem na imprezie z kumplami (w mieszkaniu). Gadaliśmy sobie od dłuższego czasu, gdy nagle zorientowałem się, że nie zakręciłem kranu w kuchni. Kiedy byłem w holu z kuchni zaczęły się wylewać takie pokłady wody, jakby przez kuchnię przelewał się cały ocean.<ke>
Myślałem, że nas zaleje, ale wtedy woda przestała płynąć. Poszedłem zobaczyć co się stało, zobaczyłem kran, przez którego wylot wyłaniał się płomień. Następnie usłyszałem pisk (taki jak z czajnika), z jakiegoś powodu wiedziałem, że zaraz eksploduje. Wbiegłem do salonu krzycząc "padnij!" ale, ku memu zdziwieniu, kiedy dźwięk był w kulminacji, nagle ustał. Wtedy wszyscy w tym samym momencie powiedzieliśmy: "ufff, jak dobrze, że się zatkał" <ke>.
KONIEC
Ostatnio zauważyłem, że po medytacji lepiej mi się chodzi.
tzn. tak jakby mam większą kontrolę, a co za tym idzie równowagę.
Nie wiem dlaczego, ale nigdy nie mogę dojść do stanu paraliżu sennego bo jak już czuje, że jest blisko to mam takie specyficzne spięcie mięśni. (w 99% w nogach)
Dziś chciałbym się podzielić z wami dość bez sensownym snem xD
Byłem na imprezie z kumplami (w mieszkaniu). Gadaliśmy sobie od dłuższego czasu, gdy nagle zorientowałem się, że nie zakręciłem kranu w kuchni. Kiedy byłem w holu z kuchni zaczęły się wylewać takie pokłady wody, jakby przez kuchnię przelewał się cały ocean.<ke>
Myślałem, że nas zaleje, ale wtedy woda przestała płynąć. Poszedłem zobaczyć co się stało, zobaczyłem kran, przez którego wylot wyłaniał się płomień. Następnie usłyszałem pisk (taki jak z czajnika), z jakiegoś powodu wiedziałem, że zaraz eksploduje. Wbiegłem do salonu krzycząc "padnij!" ale, ku memu zdziwieniu, kiedy dźwięk był w kulminacji, nagle ustał. Wtedy wszyscy w tym samym momencie powiedzieliśmy: "ufff, jak dobrze, że się zatkał" <ke>.
KONIEC
Ostatnio zauważyłem, że po medytacji lepiej mi się chodzi.
tzn. tak jakby mam większą kontrolę, a co za tym idzie równowagę.

Nie wiem dlaczego, ale nigdy nie mogę dojść do stanu paraliżu sennego bo jak już czuje, że jest blisko to mam takie specyficzne spięcie mięśni. (w 99% w nogach)






