26-09-2011, 18:55
Pierwszy sen:Śniła mi się moja koleżanka z podstawówki (której nie lubię) i ja niby się z nią kolegowałam. Pamiętam, że chyba z jakiejś imprezy z nią wracałam, byłam w mieście i szłyśmy w stronę jej bloku. Weszłam do obcego mieszkania, pamiętam korytarz i schody po których nie było drzwi. Potem stałam pod blokiem, było ciemno i starałam się do kogoś dodzwonić. Pamiętam jeszcze incydent z busem. Jechałam nim do domu ale był taki większy...
Drugi sen był taki, że miałam swoje własne mieszkanie z chłopakiem, nawet ładne było. Rozmawialiśmy o czymś i pamiętam malutką wanne z pianą na dnie a potem myłam zęby
Trzeci sen: Śniło mi się, że dwa razy wsiadałam do tego samego autobusu (jakby dwa sny), a potem rozmawiałam z koleżanką w nim. Następnie byłam w swoim mieście ze znajomymi, (Naprawde ostatnio w szkole kolega pokazywał mi pewną sztuczkę,w której muszą uczestniczyć dwie osoby, 2 pędzle [takie do różu dla kobiet] i gruba chustka) w pewnym sklepie chciałam zrobić tą sztuczkę ale coś mi się nie udało, obraz się rozmazywał i znalazłam się koło mojej byłej szkoły na wsi. Zza rogu wychodziła mojej koleżanki mama i mówiła mi o jakimś wierszyku, który ja niby go trzymałam w ręce. Jej młodsza córka go napisała, a tak naprawdę na żółtej karteczce było napisane jakieś zdanie.
Drugi sen był taki, że miałam swoje własne mieszkanie z chłopakiem, nawet ładne było. Rozmawialiśmy o czymś i pamiętam malutką wanne z pianą na dnie a potem myłam zęby

Trzeci sen: Śniło mi się, że dwa razy wsiadałam do tego samego autobusu (jakby dwa sny), a potem rozmawiałam z koleżanką w nim. Następnie byłam w swoim mieście ze znajomymi, (Naprawde ostatnio w szkole kolega pokazywał mi pewną sztuczkę,w której muszą uczestniczyć dwie osoby, 2 pędzle [takie do różu dla kobiet] i gruba chustka) w pewnym sklepie chciałam zrobić tą sztuczkę ale coś mi się nie udało, obraz się rozmazywał i znalazłam się koło mojej byłej szkoły na wsi. Zza rogu wychodziła mojej koleżanki mama i mówiła mi o jakimś wierszyku, który ja niby go trzymałam w ręce. Jej młodsza córka go napisała, a tak naprawdę na żółtej karteczce było napisane jakieś zdanie.





