21-09-2011, 12:46
Myślałem, że Cieszyn to mój znak senny, ale bardziej to podobne do jakiejś obsesji.
Około 50% moich snów przechodzi w LD w sennym pokoju w Cieszynie, a w jeszcze większej ilośi LD, mimo że uświadomiłem się czymś innym, to i tak jestem przekonany że moje śpiące ciało znajduje się w Cieszynie...
Ostatnio byłem tam pół roku temu na weselu, a wcześniej sypiałem tam tylko na wielkanoc. Jako dziecko bywałem tam częściej, na urodzinach babci, tam chyba musiałem zostać przeklęty snami świadomymi.
Tak samo dzisiaj wgapiając się przez okno z mieszkania tej babci zrobiłem TR pozytywny i pomyślałem sobie " w poprzednim śnie wydawało mi się że śpie w cieszynie, ale teraz to już na bank tam zasnąłem "
Cały krajobraz który oblatałem oczywiście też był w motywach Cieszyna, tylko jakby ugroteskowiony
Dźwięk był mocno stępiony, poczucie ciała dziwaczne ale ostrość i detale wyjątkowe - jeszcze tak nie miałem we śnie żeby zwróciła moją uwagę perfekcyjna gra światła: słońce odbijało się od różnych elementów budynków w różnym czasie, mój własny cień zmniejszał się i dwoił w zależności od położenia do źródła światła.
W miare częśte zakończenie takich snów u mnie - doleciałem do końca tego ogromnego miasta, za którym było tylko niebo i przepaść, podświadomości skończyły się pomysły i nie stworzy ani metra dalej.
Około 50% moich snów przechodzi w LD w sennym pokoju w Cieszynie, a w jeszcze większej ilośi LD, mimo że uświadomiłem się czymś innym, to i tak jestem przekonany że moje śpiące ciało znajduje się w Cieszynie...
Ostatnio byłem tam pół roku temu na weselu, a wcześniej sypiałem tam tylko na wielkanoc. Jako dziecko bywałem tam częściej, na urodzinach babci, tam chyba musiałem zostać przeklęty snami świadomymi.
Tak samo dzisiaj wgapiając się przez okno z mieszkania tej babci zrobiłem TR pozytywny i pomyślałem sobie " w poprzednim śnie wydawało mi się że śpie w cieszynie, ale teraz to już na bank tam zasnąłem "
Cały krajobraz który oblatałem oczywiście też był w motywach Cieszyna, tylko jakby ugroteskowiony
Dźwięk był mocno stępiony, poczucie ciała dziwaczne ale ostrość i detale wyjątkowe - jeszcze tak nie miałem we śnie żeby zwróciła moją uwagę perfekcyjna gra światła: słońce odbijało się od różnych elementów budynków w różnym czasie, mój własny cień zmniejszał się i dwoił w zależności od położenia do źródła światła.W miare częśte zakończenie takich snów u mnie - doleciałem do końca tego ogromnego miasta, za którym było tylko niebo i przepaść, podświadomości skończyły się pomysły i nie stworzy ani metra dalej.





