17-09-2011, 10:04
Witam
Założyłem swój notatnik ponieważ bardzo mnie interesuje LD i dzisiaj miałem pełno snów.
w sumie miałem 3LD ( któtkie a najdłuższe pierwsze;d i wszystkie słabej jakości) ok opisze co dzisiaj mi się śniło:
1(długi) Miałem jechać do mojej kuzynki bo o 14 ;20 miała urodzić dziecko;x.
Ok jade jakimś różowym mercem ale sen mi pomija tą scenke. Dojeżdżam do jakiegoś miejsca. Kuzyn daje nam zadanie do przejścia czegoś ... Podziem (?) Ok wkraczam (streszcze) przechodze 10 pięter w duł i nie moge znaleźć przejścia do 11( w ssumie jest 12) a nagroda miała być taka żeby przejechać się samochodem jakimś. Dodam że wtedy wszystkie auta były srebrne. Ok wracam się na zewnątrz. Już każdy był w tym aucie oprócz mnie bo nie ukończyłem. On już jechali ja sie do nich pchałem itp... Mówili że już nie ma miejsca a ja sie do nich doczepiami upadam i kończy się sen.
Następny jest o tym że jestem z jakimś facetem na polaku (ten facet to misjonarz który był u mnie) i mówią coś że ja nigdy nie zapisuje nic w słowniku(). mieliśmy jechać do krakowa tam coś pozapisywać w słowniku xd. ok jesteśmy ale ten "krakow" to było moje podwórko z troche ludzi i troche zmodyfikowane. Rozkładamy koc i siadamy pisać coś w słowniku ;d. Ja nie miałem ale kolega powiedział że ja zawsze nie miałem dlatego pisał dla mnie 8 słowników xD. potem idziemy w jakąś ściezke ...
Z tego wszystkiego postanowiłem zrobić TR z nosem!!! Pozytywny...
No i przeniosłem się wtedy do jakiejś małej dolinki ( ale wszystko słabej jakości ;[). No i próbuje latać... żenada niby się uniosłem ale nic nie czułem i all się zrobiło takie czarne to wziąłem się na ziemie i znowu obraz słaby się przywrócił. Wtedy przypomniało mi się żeby zaprosić Boga do mojego snu ( nie żeby z nim pogadać...). no i przeszły mnie tak jakby ciarki i zobaczyłem takie swiatlo w ciemności oczów tak jakby moja dusza wracała do ciała xd i się obudziłem. To był już LD taki płytki bo przed obudzeniem 30sekund. była 9;00.
Miałem jeszcze jeden sen. Mój koolega Bartek zjawił się na moim podwórku. Miał mine jakby starej babcia xd. Takie policzki zwisające itp. Podszedł do okna a na parapecie było jego zdjęcie . Ja wyjżałem a on udawał że mnie nie widzi. Zapukałem i zwrócił na mnie uwage. Wtedy się położyłem na łużku i napisałem do niego SMSa zeby weszedł do domu zdjął buty. Wszedł i spytałem czego chce. A on że nic itp. Wtedy wyszedłem z nim na podwurko a tam był mój kolega Wiktor i usiadliśmy na krzesłach. On powiedział żebyśmy szli do kwiaciarni(tam jest jego ciocia) spytaliśmy się po co a on "a tak" i się skończył sen to tyle i chyba mój rekord zapamiętanych
Założyłem swój notatnik ponieważ bardzo mnie interesuje LD i dzisiaj miałem pełno snów.
w sumie miałem 3LD ( któtkie a najdłuższe pierwsze;d i wszystkie słabej jakości) ok opisze co dzisiaj mi się śniło:1(długi) Miałem jechać do mojej kuzynki bo o 14 ;20 miała urodzić dziecko;x.
Ok jade jakimś różowym mercem ale sen mi pomija tą scenke. Dojeżdżam do jakiegoś miejsca. Kuzyn daje nam zadanie do przejścia czegoś ... Podziem (?) Ok wkraczam (streszcze) przechodze 10 pięter w duł i nie moge znaleźć przejścia do 11( w ssumie jest 12) a nagroda miała być taka żeby przejechać się samochodem jakimś. Dodam że wtedy wszystkie auta były srebrne. Ok wracam się na zewnątrz. Już każdy był w tym aucie oprócz mnie bo nie ukończyłem. On już jechali ja sie do nich pchałem itp... Mówili że już nie ma miejsca a ja sie do nich doczepiami upadam i kończy się sen.
Następny jest o tym że jestem z jakimś facetem na polaku (ten facet to misjonarz który był u mnie) i mówią coś że ja nigdy nie zapisuje nic w słowniku(). mieliśmy jechać do krakowa tam coś pozapisywać w słowniku xd. ok jesteśmy ale ten "krakow" to było moje podwórko z troche ludzi i troche zmodyfikowane. Rozkładamy koc i siadamy pisać coś w słowniku ;d. Ja nie miałem ale kolega powiedział że ja zawsze nie miałem dlatego pisał dla mnie 8 słowników xD. potem idziemy w jakąś ściezke ...
Z tego wszystkiego postanowiłem zrobić TR z nosem!!! Pozytywny...
No i przeniosłem się wtedy do jakiejś małej dolinki ( ale wszystko słabej jakości ;[). No i próbuje latać... żenada niby się uniosłem ale nic nie czułem i all się zrobiło takie czarne to wziąłem się na ziemie i znowu obraz słaby się przywrócił. Wtedy przypomniało mi się żeby zaprosić Boga do mojego snu ( nie żeby z nim pogadać...). no i przeszły mnie tak jakby ciarki i zobaczyłem takie swiatlo w ciemności oczów tak jakby moja dusza wracała do ciała xd i się obudziłem. To był już LD taki płytki bo przed obudzeniem 30sekund. była 9;00.
Miałem jeszcze jeden sen. Mój koolega Bartek zjawił się na moim podwórku. Miał mine jakby starej babcia xd. Takie policzki zwisające itp. Podszedł do okna a na parapecie było jego zdjęcie . Ja wyjżałem a on udawał że mnie nie widzi. Zapukałem i zwrócił na mnie uwage. Wtedy się położyłem na łużku i napisałem do niego SMSa zeby weszedł do domu zdjął buty. Wszedł i spytałem czego chce. A on że nic itp. Wtedy wyszedłem z nim na podwurko a tam był mój kolega Wiktor i usiadliśmy na krzesłach. On powiedział żebyśmy szli do kwiaciarni(tam jest jego ciocia) spytaliśmy się po co a on "a tak" i się skończył sen to tyle i chyba mój rekord zapamiętanych





