14-09-2011, 15:58
Dzisiaj kolejny LD 
Albo idzie mi coraz lepiej albo to zwykły przypadek. Nastawiłem budzik jak zawsze na 03:30, gdy sie obudziłem troche mnie zmartwiło bo minęło pół nocy a nie pamiętałem żadnego snu. Wstałem na siku, zapaliłem papieroska i położyłem się z powrotem. Próbowałem kilka razy WILDa ale zawsze zasypiałem i nic z tego nie wychodziło. Gdy leżałem i znów robiłem się coraz bardziej senny nagle przyszło olśnienie - przypomniał mi się sen z pierwszej części nocy i to dość szczegółowo. Tutaj nie będe się rozpisywał ale byłem w nim żołnierzem i walczyłem na wojnie. Zapadając coraz głębiej w sen kilka razy chciałem robić TRa ale dałem sobie spokój bo wyrażnie czułem swoje fizyczne ciało. W pewnym momencie gdy wizje były bardzo wyraźne, pomyślałem sobie że teraz to już chyba jest na prawde sen. Zrobiłem TR z nosem i faktycznie oddycham.
Tego LD pamiętam bardzo dokładnie i w najdrobniejszych szczegółach. Nie zaszalałem w nim jednak za bardzo bo kontrola snu była właściwie zerowa. Teren w jakim przebywałem to jakby stare koszary wojskowe. Dookoła nie było zupełnie nikogo, tylko drzewa i budynki. Postanowiłem wejść do jednego z budynków i gdy znalazłem się na klatce schodowej, u góry dostrzegłem jakiegoś gostka. Pobiegłem schodami w górę ale on zamknął się za takimi szklanymi drzwiami i coś do mnie wymachiwał. Postanowiłem po prostu przejść przez te szklane drzwi niczym duch ale ku mojemu zaskoczeniu odbiłem się od nich tak jak to jest w realu. Przy drugiej próbie przecisnąłem się do połowy i utknąłem. Gdy zacząłem się szarpać aby się uwolnić z tych drzwi to się niestety obudziłem.
Incestus pewnie zaraz napisze że LD bez kontroli snu to nie LD
Teraz pytanie do doświadczonych - Czy sposób w jaki osiągnąłem to LD to WILD czy raczej MILD?

Albo idzie mi coraz lepiej albo to zwykły przypadek. Nastawiłem budzik jak zawsze na 03:30, gdy sie obudziłem troche mnie zmartwiło bo minęło pół nocy a nie pamiętałem żadnego snu. Wstałem na siku, zapaliłem papieroska i położyłem się z powrotem. Próbowałem kilka razy WILDa ale zawsze zasypiałem i nic z tego nie wychodziło. Gdy leżałem i znów robiłem się coraz bardziej senny nagle przyszło olśnienie - przypomniał mi się sen z pierwszej części nocy i to dość szczegółowo. Tutaj nie będe się rozpisywał ale byłem w nim żołnierzem i walczyłem na wojnie. Zapadając coraz głębiej w sen kilka razy chciałem robić TRa ale dałem sobie spokój bo wyrażnie czułem swoje fizyczne ciało. W pewnym momencie gdy wizje były bardzo wyraźne, pomyślałem sobie że teraz to już chyba jest na prawde sen. Zrobiłem TR z nosem i faktycznie oddycham.
Tego LD pamiętam bardzo dokładnie i w najdrobniejszych szczegółach. Nie zaszalałem w nim jednak za bardzo bo kontrola snu była właściwie zerowa. Teren w jakim przebywałem to jakby stare koszary wojskowe. Dookoła nie było zupełnie nikogo, tylko drzewa i budynki. Postanowiłem wejść do jednego z budynków i gdy znalazłem się na klatce schodowej, u góry dostrzegłem jakiegoś gostka. Pobiegłem schodami w górę ale on zamknął się za takimi szklanymi drzwiami i coś do mnie wymachiwał. Postanowiłem po prostu przejść przez te szklane drzwi niczym duch ale ku mojemu zaskoczeniu odbiłem się od nich tak jak to jest w realu. Przy drugiej próbie przecisnąłem się do połowy i utknąłem. Gdy zacząłem się szarpać aby się uwolnić z tych drzwi to się niestety obudziłem.
Incestus pewnie zaraz napisze że LD bez kontroli snu to nie LD

Teraz pytanie do doświadczonych - Czy sposób w jaki osiągnąłem to LD to WILD czy raczej MILD?
LD COUNTER = 9





