10-09-2011, 16:05
W takim razie pozostało mi tylko zwalczyć bezsenność zanim zapadnę w sen mija nawet do 2 godzin i nieważne czy jestem zmęczony czy nie... mam jeszcze kilka dni urlopu, więc staram się spać po 8-10 godzin(-2 na zaśnięcie) ale nie pamiętam kiedy ostatnio zapamiętałem swój sen. O sukcesach będę pisał na bieżąco, bo porażki każdy chyba miał podobne i nie muszę mówić jak się czuję rano, gdy niczego nie pamiętam ;/





