10-09-2011, 12:42
Ledwo o tym wczoraj pisałem, i dziś miałem LD absolutny - twórczy szczegółowy, ze wszystkimi zmysłami, po obudzeniu byłem zalany łzami ze wzruszenia.
Takie sny są okrutnie ciężkie do opisu. Ilość szczególików i pierdółek na każdmy milimetrze wielokrotnie przewyższa zdolność zapamiętywania. Generalnie było to miasto wypoczynkowe, przepełnione sklepami, pałacykami , pojazdami , ulicami , wszsytkim w nielogicznej, futurystycznej architekturze: Ulice dla pojazdów tworzyły jakby skarpy pary metrów nad wodą , przystanki autobusowe składały się z dwóch szklanych wybrzuszonych do tyłu kopuł ,
lady sklepów zbudowane tak, że wystawały poza parapety, plaża z brudnym piaskiem zaczyna się nagle, bez wyraźnych granic na asfalcie i podchodzi stromo kilkanaście metrów, żeby utworzyć nad morzem wysoki podest. Mury miasta przypominają bok parowca, zanurzone w morzu, łańcuchem do nich przymocowana jest cała masa pływających sklepików z piłkami plażowymi i kołami ratunkowymi. Zapamiętałem jeszcze, że do tego morza wpada rzeka zarośnięta kłosami zboża w miejscu pałek wodnych, która na każdym odcinku ma jakieś inne opcje fontanny miejskiej : wyskakujące w górę strumienie, kolorowe pluśnięcia , światełka pod wodą albo jakieś ruchome zraszarki.
Mimo, że sen zdecydowanie był świadomy - zaczął się po zobaczeniu znaku sennego i następowym TRze, to jednak ta świadomość była podejrzana: otóż przez cały sen byłem pewny, że już mi się to śniło i nawet już to opisałem, co więcej - na tym forum
Każdą rzecz, którą w nim widziałem - rozpoznawałem i nawet nie starałem się zapamiętać. Uczucie zniknęło oczywiście po przebudzeniu
Takie sny są okrutnie ciężkie do opisu. Ilość szczególików i pierdółek na każdmy milimetrze wielokrotnie przewyższa zdolność zapamiętywania. Generalnie było to miasto wypoczynkowe, przepełnione sklepami, pałacykami , pojazdami , ulicami , wszsytkim w nielogicznej, futurystycznej architekturze: Ulice dla pojazdów tworzyły jakby skarpy pary metrów nad wodą , przystanki autobusowe składały się z dwóch szklanych wybrzuszonych do tyłu kopuł ,
lady sklepów zbudowane tak, że wystawały poza parapety, plaża z brudnym piaskiem zaczyna się nagle, bez wyraźnych granic na asfalcie i podchodzi stromo kilkanaście metrów, żeby utworzyć nad morzem wysoki podest. Mury miasta przypominają bok parowca, zanurzone w morzu, łańcuchem do nich przymocowana jest cała masa pływających sklepików z piłkami plażowymi i kołami ratunkowymi. Zapamiętałem jeszcze, że do tego morza wpada rzeka zarośnięta kłosami zboża w miejscu pałek wodnych, która na każdym odcinku ma jakieś inne opcje fontanny miejskiej : wyskakujące w górę strumienie, kolorowe pluśnięcia , światełka pod wodą albo jakieś ruchome zraszarki.
Mimo, że sen zdecydowanie był świadomy - zaczął się po zobaczeniu znaku sennego i następowym TRze, to jednak ta świadomość była podejrzana: otóż przez cały sen byłem pewny, że już mi się to śniło i nawet już to opisałem, co więcej - na tym forum
Każdą rzecz, którą w nim widziałem - rozpoznawałem i nawet nie starałem się zapamiętać. Uczucie zniknęło oczywiście po przebudzeniu





