10-09-2011, 10:25
Dzisiaj zapamiętałem 4 sny ( new rekord
). Ale z tych 3 bardzo mało, tylko po jednej sytuacji, to opiszę jeden najwyraźniejszy. Był bardzo wyraźny i realistyczny nie było tam prawie nic dziwnego, drobne rzeczy. Obudziłem się nad ranem i nie pamiętałem żadnego snu, nic nie mogłem sobie przypomnieć. Pomyślałem no trudno. Obudziłem się za kilka godzin i pamiętałem te 4 sny
.
1 sen
Było lato. Byliśmy z rodziną gdzieś na wakacjach w jakimś ośrodku wczasowym. Było tam boisko do nogi i kosza z mojej starej szkoły.Ośrodek prowadziło 2 facetów. Jeden szef , a drugi zajmował się takim małym barem należącym do tego ośrodka, ten 2 facet, był przykuty łańcuchem do ściany(?). Zamówiłem kiełbasę
i czekałem, czekałem, ale jakoś nikt nie przynosił, to poszedłem pojeździć na rolkach. Nie umiem, to siostra cioteczna mi pomagała.Wróciłem do baru, dalej nie było, to wszedłem do kuchni, a on powiedział, że zaraz będzie. Przyniósł tą kiełbasę, to mu powiedziałem, żeby zapuścił jakąś muzyczkę
.
Później przyjechali nowi goście, bogaci i eleganccy, facet z kobietą.Facet był gruby i w smokingu. Wystrój tego baru zmienił się na elegancki, a szef zaczął wrzeszczeć na tamtego kucharza, że go wyleje, jak nie zrobi im czegoś pysznego.
). Ale z tych 3 bardzo mało, tylko po jednej sytuacji, to opiszę jeden najwyraźniejszy. Był bardzo wyraźny i realistyczny nie było tam prawie nic dziwnego, drobne rzeczy. Obudziłem się nad ranem i nie pamiętałem żadnego snu, nic nie mogłem sobie przypomnieć. Pomyślałem no trudno. Obudziłem się za kilka godzin i pamiętałem te 4 sny
.1 sen
Było lato. Byliśmy z rodziną gdzieś na wakacjach w jakimś ośrodku wczasowym. Było tam boisko do nogi i kosza z mojej starej szkoły.Ośrodek prowadziło 2 facetów. Jeden szef , a drugi zajmował się takim małym barem należącym do tego ośrodka, ten 2 facet, był przykuty łańcuchem do ściany(?). Zamówiłem kiełbasę
i czekałem, czekałem, ale jakoś nikt nie przynosił, to poszedłem pojeździć na rolkach. Nie umiem, to siostra cioteczna mi pomagała.Wróciłem do baru, dalej nie było, to wszedłem do kuchni, a on powiedział, że zaraz będzie. Przyniósł tą kiełbasę, to mu powiedziałem, żeby zapuścił jakąś muzyczkę
.Później przyjechali nowi goście, bogaci i eleganccy, facet z kobietą.Facet był gruby i w smokingu. Wystrój tego baru zmienił się na elegancki, a szef zaczął wrzeszczeć na tamtego kucharza, że go wyleje, jak nie zrobi im czegoś pysznego.





