07-09-2011, 16:38
Dziś kolejny LD 
Ta noc w ogóle była pełna snów. Miałem wrażenie że cały czas śniłem. W pierwszym śnie choć pod koniec zdałem sobie sprawe z tego że to jest sen nie traktuje jako LD bo nie zachowałem się jak podczas każdego innego ld tylko pomyślałem że skoro to jest sen nie ma sensu ścigać dalej przestępcy który przed chwilą samochodem rozjechał kobiete i uciekł bo właściwie nie ma żadnego przestępcy i za chwile się obudziłem.
Drugi sen to już było coś co zdarza mi się bardzo rzadko. Chodzi o jego długość. Miałem wrażenie że akcja snu toczy się już wiele dni. Sen był o tym że ziemia została zaatakowana przez kosmitów. Stoczyliśmy wiele walk w bardzo różnych miejscach jakiegoś wielkiego miasta. Byłem świadkiem jak to miasto popada w coraz większą ruine aż w końcu przyjmuje wygląd jakiegoś apokaliptycznego miejsca jak z jakiegoś filmu lub gry komputerowej. A sen zakończył się dopiero jak kosmici zostali pokonani a miasto odbudowane. Ja uświadomiłem sobie że to jest sen niestety dopiero w odbudowanym mieście i... swoimi "mocami" tak dla zabawy zacząłem je z powrotem niszczyć. Kumpel który ze mną szedł zapytał mnie jak ja to robie? Odpowiedziałem że to jest sen i można robić co się chce. Kumpel na to - To polatajmy.
I wznieśliśmy się oboje w powietrze i tak coraz wyżej i wyżej aż sie obudziłem. Myśle że osoby takie jak ja, czyli z lękiem wysokości powinny uważać w czasie LD na zbyt wysokie loty <strach>
Żałuje tylko że LD zaczął się tak późno i nie mogłem wykorzystać swoich mocy w walce z najeźćcami z obcej planety <lol2>

Ta noc w ogóle była pełna snów. Miałem wrażenie że cały czas śniłem. W pierwszym śnie choć pod koniec zdałem sobie sprawe z tego że to jest sen nie traktuje jako LD bo nie zachowałem się jak podczas każdego innego ld tylko pomyślałem że skoro to jest sen nie ma sensu ścigać dalej przestępcy który przed chwilą samochodem rozjechał kobiete i uciekł bo właściwie nie ma żadnego przestępcy i za chwile się obudziłem.
Drugi sen to już było coś co zdarza mi się bardzo rzadko. Chodzi o jego długość. Miałem wrażenie że akcja snu toczy się już wiele dni. Sen był o tym że ziemia została zaatakowana przez kosmitów. Stoczyliśmy wiele walk w bardzo różnych miejscach jakiegoś wielkiego miasta. Byłem świadkiem jak to miasto popada w coraz większą ruine aż w końcu przyjmuje wygląd jakiegoś apokaliptycznego miejsca jak z jakiegoś filmu lub gry komputerowej. A sen zakończył się dopiero jak kosmici zostali pokonani a miasto odbudowane. Ja uświadomiłem sobie że to jest sen niestety dopiero w odbudowanym mieście i... swoimi "mocami" tak dla zabawy zacząłem je z powrotem niszczyć. Kumpel który ze mną szedł zapytał mnie jak ja to robie? Odpowiedziałem że to jest sen i można robić co się chce. Kumpel na to - To polatajmy.
I wznieśliśmy się oboje w powietrze i tak coraz wyżej i wyżej aż sie obudziłem. Myśle że osoby takie jak ja, czyli z lękiem wysokości powinny uważać w czasie LD na zbyt wysokie loty <strach>
Żałuje tylko że LD zaczął się tak późno i nie mogłem wykorzystać swoich mocy w walce z najeźćcami z obcej planety <lol2>
LD COUNTER = 9





